Kultowy polski film z 1960 roku to polityczny absurd w reżyserii kazimierza Kutza, napisany przez Józefa Hena i z przejmującą, niepokojącą muzyką Wojciecha Kilara. Dzieło przypomina europejskie kino nowej fali, jednocześnie nawiązując do kafkowskich rozterek i zapowiadając nadchodzącą modę na thrillery paranoidalne.
Opowieść koncentruje się wokół Bożka, młodego mężczyzny, który po wojnie przybywa do małego miasteczska na zachodnich terenach Polski. bohater nie posiada dokumentów,ale skrywa mroczną przeszłość – jest poszukiwany przez antykomunistyczne podziemie za odmowę wykonania rozkazu zabicia komunisty.
W nowej rzeczywistości Bożek próbuje się zadomowić, podejmując pracę w winnicy i wikłając się w skomplikowane relacje romantyczne. Flirtuje z nauczycielką Lucyną, jej młodszą siostrą alicją, kierowniczką Olgą oraz pracownicą Niurą. Każda z tych kobiet zdaje się być zainteresowana tajemniczym przybyszem.
Film w subtelny sposób portretuje powojenne realia Polski – niepewność, tożsamościowe dylematy i próby odnalezienia się w zniszczonym przez wojnę świecie. Dialogi są stylizowane,momentami przypominające kameralną operę,a każda scena skrywa głębsze,niedopowiedziane znaczenia.
Bożek ostatecznie pozostaje postacią niespokojną, symbolizującą ambiwalentny stosunek Polski do własnej historycznej sytuacji – pragnienie ucieczki przed przeszłością i zniewoleniem.