Andrzej Szejna, wiceminister spraw zagranicznych, od kilkunastu miesięcy jest przedmiotem zainteresowania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w kontekście możliwości dostępu do ściśle tajnych informacji. Parlamentarzyści Lewicy od dawna wiedzieli o jego problemach z nadużywaniem alkoholu, które stały się przyczyną poważnych incydentów.
Wielokrotnie dochodziło do sytuacji, gdy Szejna był nietrzeźwy podczas obrad sejmowych. 7 kwietnia 2022 roku jego stan był na tyle poważny, że musiało zająć się tym prezydium klubu. Wówczas podjęto decyzję o naganie i zakazie wypowiedzi w mediach. Sytuacja była tak poważna, że ówczesna wiceprzewodnicząca klubu Marcelina Zawisza kupiła nawet alkomat, aby sprawdzać stan trzeźwości posłów, a w szczególności Szejny.
Pomimo wcześniejszych problemów, Szejna twierdzi, że podjął leczenie i odzyskał kontrolę nad zdrowiem. Aktualnie posiada zgodę ministra spraw zagranicznych na dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „ściśle tajne”. Jednocześnie ABW prowadzi wobec niego poszerzone postępowanie sprawdzające w celu wydania pełnego poświadczenia bezpieczeństwa.
Eksperci zwracają uwagę na ryzyko związane z dopuszczeniem osoby z historią uzależnienia do informacji najwyższej kategorii. Podkreślają, że każde uzależnienie może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Dodatkowo Szejna jest objęty postępowaniem prokuratorskim dotyczącym nieprawidłowości w rozliczaniu kosztów biura poselskiego i wyjazdów służbowych. Wartość zakwestionowanych kilometrówek wynosi około 122 tysięcy złotych.