Eurowizja 2025 w Wiedniu zapowiada się na prawdziwą burzę – TVP wraca do gry, ale z Izraelem w tej samej grupie półfinałowej. Dyskusje o bojkocie tego kraju rozgrzewają Europę, a kilka państw już machnęło ręką na konkurs. Czy reprezentant TVP przebije się przez ten chaos i dotrze do finału?

Reprezentant TVP trafi na ring z Izraelem
Losowanie półfinałów Eurowizji 2025 przyniosło prawdziwą niespodziankę dla polskich kibiców. Osoba reprezentująca TVP wystąpi 12 maja w drugiej części pierwszego półfinału, gdzie zmierzy się z artystami z Belgii, Serbii, Izraela, Litwy i Estonii. To nie będzie zwykły wieczór z muzyką – ta potyczka zapowiada się na najgorętszą rundę, bo udział Izraela budzi fale kontrowersji.
„To będzie najgorętsza część półfinałów, ponieważ udział Izraela wywoła dyskusję o bojkocie tego kraju przez Eurowizję i ostatecznie bojkot oraz wycofanie się z imprezy kilku krajów.”
Izraelscy fani już odliczają dni – ich krajowy nadawca wyłoni reprezentanta już 20 stycznia. W finale selekcji znalazła się czwórka utalentowanych artystów, co tylko podkręca napięcie. TVP, po przerwie, wraca z hukiem, ale czy da radę w tym politycznie naładowanym starciu?
Półfinały i finał: kto z kim i jak awansować
Pierwszy półfinał otworzy się artystami ze Szwecji, Finlandii, Grecji i Portugalii – solidna mieszanka skandynawskiego popu z południowym temperamentem. Drugi półfinał, 14 maja, zgromadzi gwiazdy z Ukrainy, Australii, Norwegii, Szwajcarii czy Rumunii. Zasady gry pozostają klasyczne: z każdego półfinału do finału awansuje 10 najlepszych, wybranych głosami telewidzów i jury narodowych.
Wielki finał 16 maja to już arena dla elity. Do zwycięzców półfinałów dołączą gospodarze – Austria – oraz potęgi zwane Wielką Czwórką: Francja, Niemcy, Włochy i Wielka Brytania. Te kraje omijają półfinały, ale ich głosy decydują o losach innych. Widzowie z tych państw też rzucą swoje ulubione balloty – pytanie, czy polityka nie przesłoni tu melodii?
Bojkot Eurowizji: Izrael pod ostrzałem, kraje uciekają
Kontrowersje wokół Izraela nie gasną. Europejska Unia Nadawców (EBU) ogłosiła, że nie będzie głosowania ws. udziału Izraela w Eurowizji 2026 z powodu wojny w Gazie.
„Zdecydowało 65 proc. delegatów głosujących za zaprzestaniem dalszej dyskusji na temat udziału Izraela, podczas gdy 23 proc. głosowało przeciwko, a 10 proc. wstrzymało się od głosu.”
W 2025 roku izraelską telewizję reprezentowała Yuval Raphael – piosenkarka, która cudem ocalała z masakry Hamasu 7 października 2023. Ten fakt nie uśmierzył protestów. W geście bojkotu zrezygnowały publiczne nadawcy z Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Islandii i Słowenii. Jeszcze wcześniej wycofały się Andora, Bośnia i Hercegowina, Macedonia Północna oraz Słowacja. Czy ta fala dotknie finału w Wiedniu? Muzyka miesza się z polityką – i to na całego.