Nowe wieści z Kijowa i Waszyngtonu sugerują, że mapa drogowa do pokoju na Ukrainie ciągle ewoluuje, a każda nowa propozycja wywołuje falę spekulacji. Choć Ukraina przedstawiła 20-punktowy plan, który ma być „kompromisem”, Donald Trump podchodzi do idei szybkiego przełomu z wyraźnym sceptycyzmem. Czy to tylko taktyka negocjacyjna, czy może sygnał, że USA i Europa grają w różnych ligach?

Czy Trump faktycznie czytał najnowszy plan? Stanowisko Białego Domu i sceptycyzm byłego prezydenta
Karoline Leavitt, rzeczniczka Białego Domu, potwierdziła w czwartek, że Donald Trump jest „świadomy” najnowszego, 20-punktowego planu, który Ukraina przekazała Waszyngtonowi dzień wcześniej. Jednak ten sam Trump, rozmawiając z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym dzień przed tą informacją, zdawał się wątpić w rychły przełom. To rodzi pytanie: czy świadomość oznacza akceptację, czy tylko notatkę w kalendarzu?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do tej propozycji, podkreślił kluczowy element negocjacyjny: kwestia kontroli nad strefą buforową na wschodzie. Według jego słów, nowa propozycja zakłada, że zarówno rosyjskie, jak i ukraińskie wojska nie będą miały tam wstępu. To jest istotny skręt w porównaniu do pierwotnego, 28-punktowego planu pokojowego, omawianego wcześniej, który, jak sugeruje Zełenski, przewidywał kontrolę rosyjskich sił nad tym regionem. Zełenski zaznaczył, że wycofanie wojsk ukraińskich nastąpi dopiero po otrzymaniu wymiernych gwarancji bezpieczeństwa od sojuszników.
Udział USA w rozmowach pod znakiem zapytania i rola skandalu korupcyjnego
Anonimowe źródła, mające wgląd w propozycję, wyrażają poważny sceptycyzm co do tego, czy strona rosyjska w ogóle rozważy plan opracowany w tym tygodniu z udziałem europejskich przywódców. Co więcej, te same źródła sugerują, że Donald Trump nadal postrzega Ukrainę jako słabszą stronę konfliktu, szczególnie po niedawnych doniesieniach o skandalu korupcyjnym, który wymusił dymisję szefa gabinetu Zełenskiego, Andrija Jermaka.
— Biały Dom wykorzystuje ten ostatni skandal korupcyjny, aby wywrzeć presję na Zełenskim — zauważa jeden z rozmówców.
Choć europejscy liderzy nalegali, by Trump udał się do Berlina w przyszłym tygodniu, aby kontynuować negocjacje, źródło uważa to za „bardzo mało prawdopodobne”, chyba że nastąpią drastyczne zmiany w ukraińsko-europejskim projekcie. Leavitt nie sprecyzowała, jakie jest faktyczne stanowisko Trumpa wobec zmienionej propozycji ani czy USA wyślą doradców na weekendowe rozmowy do Paryża. Potwierdziła jedynie, że jeśli „istnieje realna szansa na podpisanie porozumienia pokojowego”, Waszyngton wyśle swojego przedstawiciela. Dodała jednak z charakterystyczną dla Trumpa bezpośredniością, że polityk ma dość „spotkań dla samych spotkań”. Według doniesień, specjalny wysłannik Trumpa, Steve Witkoff, ma wziąć udział w rozmowach z urzędnikami ds. bezpieczeństwa narodowego.
Co ciekawe, Trump zasugerował, że gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, które mają powstrzymać Moskwę, powinny pochodzić przede wszystkim z Europy. Zełenski poinformował, że odbył „konstruktywną i dogłębną rozmowę” na temat tych gwarancji z szeregiem wpływowych postaci, w tym z sekretarzem stanu USA Marco Rubio, sekretarzem obrony Pete’em Hegsethem, Jaredem Kushnerem oraz sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Koalicja chętnych „gotowa podjąć się ciężkich zadań” poza linią frontu
Europa wydaje się brać sprawy w swoje ręce, starając się wypełnić ewentualne luki dyplomatyczne, które może zostawiać Waszyngton. Europejscy urzędnicy obronni, rozmawiający pod warunkiem anonimowości, ujawnili plany przerzucenia wojsk i sprzętu obserwacyjnego na terytorium Ukrainy. Choć wojska koalicyjne będą monitorować realizację planu pokojowego przy użyciu dronów, ich rola ma być jasno zdefiniowana: „nie będą one służyć na linii frontu”.
Europejscy partnerzy, wyrażając frustrację z powodu mniejszej roli w dotychczasowym procesie, naciskają na głębszą koordynację polityczną z Waszyngtonem. Brytyjski minister obrony John Healey podczas wizyty w Waszyngtonie podkreślił determinację sojuszników: > — Tak zwana koalicja chętnych jest „gotowa podjąć się ciężkich zadań w Europie, obok wkładu w gwarancje bezpieczeństwa, o których mówił prezydent Trump ze strony Stanów Zjednoczonych”. — Jesteśmy jednak gotowi do działania i pomożemy zapewnić długotrwały pokój oraz chronić porozumienie, które prezydent Trump zamierza wynegocjować — zapewnił.
Healey wspomniał o udziale około 200 planistów wojskowych z ponad 30 krajów, którzy już przeprowadzają wizyty rozpoznawcze na Ukrainie, dodając: „nasze wojska są gotowe”.
Warto odnotować, że w zrewidowanym planie pokojowym, według anonimowych źródeł, usunięto kluczowy zapis z pierwotnej wersji, który uniemożliwiał Ukrainie przyszłe członkostwo w NATO, co jest sprzeczne z dotychczasowym stanowiskiem Trumpa i Władimira Putina. Co więcej, plan ten przewiduje przeprowadzenie wyborów w Ukrainie wkrótce po ustanowieniu pokoju. Jednakże, nawet to nowe zobowiązanie Zełenskiego może nie wystarczyć Moskwie, która stawia twarde warunki: kontrola nad całym Donbasem i gwarancja, że Ukraina nigdy nie dołączy do NATO.