Donald Trump rzuca bombę: USA nigdy nie potrzebowały NATO? Ta kontrowersyjna wypowiedź z Fox News wstrząsnęła sojusznikami. Brytyjczycy w furii domagają się przeprosin, Polacy przypominają o poległych bohaterach w Afganistanie. A jak na to zareagował sam Trump?

Kontrowersyjna wypowiedź Trumpa i fala oburzenia
W czwartek Donald Trump w rozmowie z telewizją Fox News nie szczędził ostrych słów na temat NATO. > „My nigdy ich nie potrzebowaliśmy. My nigdy tak naprawdę o nic ich nie prosiliśmy” – stwierdził prezydent USA. To mocne uderzenie w transatlantycki sojusz, który od dekad stoi na straży zbiorowej obrony.
Reakcje nie kazały na siebie czekać, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Premier Keir Starmer nazwał uwagi Trumpa o żołnierzach NATO w Afganistanie „skandalicznymi i obraźliwymi”. Zasugerował, że amerykański przywódca powinien przeprosić za lekceważenie udziału sojuszniczych wojsk. Do chóru oburzonych dołączył brytyjski weteran z Afganistanu Andy Reid, cytowany przez BBC, który również wezwał do przeprosin. Nawet Książę Harry, dwukrotnie służący w Afganistanie, podkreślił, że ofiara poległych tam żołnierzy zasługuje na szacunek i prawdę. Czy Trump przesadził, bagatelizując wkład sojuszników w 20-letnią misję?
Trump kontratakuje: hołd dla brytyjskich bohaterów
W sobotę, w obliczu narastającej krytyki, Trump opublikował wpis na platformie Truth Social. To był gest pojednawczy, choć z typowym dla niego akcentem na amerykańską wyższość. > „Wspaniali i niezwykle odważni żołnierze Wielkiej Brytanii zawsze będą ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki! W Afganistanie 457 osób poległo, wielu było poważnie rannych i należeli do najwspanialszych ze wszystkich żołnierzy. To więź zbyt silna, by można ją było kiedykolwiek zerwać. Wojsko Wielkiej Brytanii, o ogromnym sercu i duszy, nie ma sobie równych (poza USA!). Kochamy Was wszystkich i zawsze będziemy kochać!” – napisał.
Przypomnijmy kontekst: po zamachach 11 września 2001 roku NATO po raz pierwszy powołało się na artykuł 5. o zbiorowej obronie. Do Afganistanu wkroczyły siły USA, Wielkiej Brytanii, Polski i innych sojuszników. Misja trwała blisko 20 lat, pochłaniając ponad 3500 żołnierzy koalicji. Najwięcej – blisko 2500 – zginęło Amerykanów. Brytyjczycy ponieśli drugie pod względem wielkości straty, co Trump teraz uznał.
Polscy przywódcy nie milczą: hołd dla naszych bohaterów
W Polsce słowa Trumpa też nie przeszły bez echa. Premier Donald Tusk we wpisie na platformie X wrócił wspomnieniami do 2011 roku. Uczestniczył wtedy w Afganistanie w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. > „Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – stwierdził szef rządu. Mocny apel, prosto z serca.
Z kolei prezydent Karol Nawrocki oddał hołd naszym rodakom po polsku i angielsku na X. > „Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!” – napisał. Te słowa podkreślają, jak głęboko misja w Afganistanie wryła się w polską pamięć. Czy reakcje Tuska i Nawrockiego wpłyną na Trumpa? Sojusz NATO wychodzi z tej burzy silniejszy, czy może z nowymi pęknięciami?