Czy Donald Trump naprawdę chce siłą zająć Grenlandię? Duńskie wojska właśnie lądują na wyspie, a prezydent USA grozi cłami na Europę. Ten napięty konflikt handlowy i geopolityczny wstrząsa rynkami i relacjami transatlantyckimi. Sprawdźmy, co tak naprawdę dzieje się za Arktycznym Kręgiem i jak Europa odpowiada na te prowokacje.
Duńskie Herculesy na Grenlandii: początek międzynarodowych ćwiczeń
Duńskie siły obronne ogłosiły lądowanie samolotu z żołnierzami i dowódcą armii w Kangerlussuaq na zachodzie Grenlandii – autonomicznego terytorium Danii. Strony śledzące loty potwierdziły, że to jeden z dwóch duńskich Herculesów zmierzających na wyspę. Te manewry przewodzone przez Danię z udziałem sojuszników stały się iskrą dla reakcji Donalda Trumpa. W weekend prezydent USA zapowiedział dodatkowe cła na osiem państw uczestniczących, w tym Niemcy, Francję i Wielką Brytanię. Wyspa, kluczowa dla bezpieczeństwa arktycznego, nagle znalazła się w centrum burzy.
Trump nie kryje ambicji. W ostatnich tygodniach coraz śmielej mówi o przejęciu Grenlandii, argumentując, że ma ona strategiczne znaczenie dla Ameryki i stoi na drodze dla Rosji oraz Chin. > „Bez komentarza” – odparł w wywiadzie dla NBC, zapytany, czy użyłby siły. A na groźby ceł? > „Zrealizuję to w 100 procentach” – zapewnił.
Cła na Europę w 100 procentach? Trump nie żartuje
Reakcja Trumpa wstrząsnęła rynkami: złoto biło rekordy, a akcje nurkowały w dół. To groźba ponownej wojny handlowej z Europą i najpoważniejszy kryzys transatlantycki od lat. Stolica UE rozważa kontrdziałania – cła na Stany Zjednoczone warte 93 miliardy euro lub ograniczenie dostępu amerykańskich firm do unijnego rynku. Niemcy i Francja apelują o „jasną” odpowiedź przy jednoczesnej deeskalacji. > „Nie damy się szantażować” – grzmiał niemiecki minister finansów Lars Klingbeil.
Z USA płyną ostrzeżenia. Sekretarz skarbu Scott Bessent na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos stwierdził, że odwet Europy byłby „bardzo nierozsądny”. > „Powinniśmy wierzyć prezydentowi na słowo” – dodał, podkreślając powagę gróźb. Premier Wielkiej Brytanii Sir Keir Starmer nie pozostał dłużny: wykorzysta „całą siłę rządu w kraju i za granicą” do obrony prawa międzynarodowego, nazywając groźbę ceł wobec sojuszników „całkowicie błędną”.
Grenlandia dzieli Europę: Węgry mówią „nie” wspólnemu frontowi
Nie wszyscy w UE stoją murem za Danią. Szef MSZ Węgier Peter Szijjarto ogłosił, że sprawa Grenlandii nie jest problemem Unii. > „Uważamy, że jest to kwestia dwustronna, którą można rozwiązać poprzez rozmowy między stronami. Nie sądzę, żeby była to kwestia UE” – wyjaśnił, sygnalizując brak poparcia dla wspólnego oświadczenia. Z Polski padają głosy na rzecz dialogu: szef prezydenckiego BBN Marcin Przydacz podkreśla, że w interesie Warszawy leży obniżanie temperatury. Dialog i dyplomacja to klucz – przy dobrej woli USA i Dania znajdą rozwiązanie. Konflikt o Grenlandię pokazuje pęknięcia w Europie i stawia pytanie: czy Trump przetestuje solidarność NATO?