Czy Donald Trump jednym ruchem odwrócił losy Wall Street? Minuty po jego zaskakującej decyzji o rezygnacji z ceł na osiem europejskich krajów, indeksy poszybowały w górę. A zapowiedź „koncepcji porozumienia” w sprawie Grenlandii tylko dolała oliwy do ognia. Inwestorzy wstrzymali oddech – co kryje się za tą nagłą zmianą kursu?
Donald Trump zmienia front i ratuje giełdę
Wyobraźcie sobie: środowy poranek na Wall Street, a tu nagle wieść, która wstrząsa parkietem. Donald Trump ogłasza rezygnację z ceł na osiem europejskich krajów, a rynek reaguje błyskawicznie – wzrosty widać już po kilku minutach. Główne indeksy zamknęły sesję na solidnych plusach: Dow Jones Industrial wzrósł o 1,21 proc., S&P 500 o 1,16 proc., a technologiczny Nasdaq Composite o 1,18 proc. Spółki technologiczne poprowadziły ten rajd, jakby inwestorzy zapomnieli o niedawnych burzach.
Trump dwukrotnie zaskoczył tego dnia. Najpierw podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos zapewnił, że nie użyje siły, by przejąć Grenlandię. Potem przyszła bomba z cełami i wizją porozumienia. To wystarczyło, by rynek odetchnął. A obligacje? Cena 10-letnich papierów skarbowych USA poszła w górę, rentowność spadła – klasyczna reakcja na złagodzenie napięć handlowych.
Od wtorkowej masakry do środowego odbicia
Pamiętacie wtorek? Najgorszy dzień na Wall Street od października 2025 roku, pierwsza duża korekta po serii rekordów. Spadki sięgały 2 proc., a winowajcą był spór o Grenlandię między USA a Europą – czytaj: Danią. Sam Trump przyznał w środę, że te wahania miały związek z jego ambicjami aneksji wyspy. Jego minister finansów Scott Bessent jeszcze dzień wcześniej zaprzeczał: żadnych powiązań z groźbami.
To wyraźna zmiana po eskalacji konfliktu. Inwestorzy wstrząśnięci, ale nie do końca zaskoczeni. Jak komentuje Jed Ellerbroek, zarządzający portfelem w Argent Capital Management, w rozmowie z CNBC:
„Prezydent Trump jest tak nieprzewidywalny i tak szybko zmienia kierunek. Giełda nie zakłada już, że jego deklaracje zostaną wcielone w życie.”
I dodaje:
„Spór z Europą o Grenlandię doprowadziłby do spadku giełdy znacznie większego niż wczorajsze 2 proc., gdyby inwestorzy rzeczywiście uwierzyli, że to poważny konflikt geopolityczny.”
Grenlandia na stole – co dalej z „nowym porządkiem”?
Trump nie poprzestał na Davos. Kreśli wizję „nowego porządku”, wskazując wrogów i sojuszników. Zapowiedź porozumienia w sprawie Grenlandii brzmi jak dyplomatyczny majstersztyk – czy to realne, czy kolejny balon próbny? Rynek kupił narrację, ale eksperci ostrzegają: nieprzewidywalność Trumpa to miecz obosieczny. Wall Street odbiło, Europa odetchnęła, ale ile takich zwrotów akcji wytrzyma globalna gospodarka? Trzymamy rękę na pulsie.