Ukraiński generał w gniewie po ataku wojskowym, zapowiada surowe konsekwencje
Ukraińska armia potwierdziła w poniedziałek tragiczną śmierć żołnierzy 157. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej. Do zdarzenia doszło podczas apelu, gdy rosyjski dron zaatakował jednostkę wojskową położoną ponad 100 kilometrów od linii frontu.
Dowódca wojsk lądowych Ukrainy, generał Mychajło Drapaty, ostro skrytykował zaistniałą sytuację, wskazując na przestarzałe procedury wojskowe jako główną przyczynę tragedii. W oświadczeniu opublikowanym w Telegramie podkreślił konieczność wprowadzenia natychmiastowych zmian w systemie bezpieczeństwa.
Generał zapowiedział surowe konsekwencje dla osób odpowiedzialnych za zaniedbania. Jego zdaniem, ci, którzy niedbale wykonują obowiązki i narażają życie żołnierzy, są hańbą dla Sił Zbrojnych Ukrainy.
Wolontariusz Serhij Sternenko potwierdził,że dron nie został zestrzelony z powodu braku pełnosprawnego systemu obrony powietrznej. Deputowana Mariana Bezuhła oskarżyła dowództwo o przestarzałe sowieckie metody zarządzania, które prowadzą do niepotrzebnych strat ludzkich.Szczegóły ataku wskazują na poważne problemy w organizacji bezpieczeństwa ukraińskich jednostek wojskowych, daleko od linii frontu.