TikTok uratowany przed banem? Amerykańscy inwestorzy przejmują stery, ale ByteDance nie odpuszcza całkowicie. Po latach sporów, procesów sądowych i politycznych zakulisowych gierek, popularna aplikacja zmienia właściciela w USA. Czy to koniec obaw o chińskie szpiegostwo, czy dopiero początek nowych kontrowersji?
Kto teraz trzyma lejce w TikToku USA?
TikTok, ten chiński fenomen, który podbił serca milionów Amerykanów, w końcu znalazł sposób na uniknięcie całkowitego bana. 22 stycznia 2026 roku ogłoszono powstanie TikTok USDS Joint Venture LLC, nowej spółki, która przejmuje operacje aplikacji w Stanach Zjednoczonych. To efekt rozkazu wykonawczego prezydenta Trumpa, zatwierdzonego we wrześniu 2025 roku. ByteDance, chiński właściciel, zostaje z mniejszym niż 20% udziałów – reszta trafia w ręce niechińskich inwestorów.
Główni gracze? Oto elita: Oracle, Silver Lake i MGX, każdy z 15-procentowym pakietem, co daje im łącznie 45% kontroli. Oracle, znany z chmurowych usług, pełnić będzie rolę „zaufanego partnera ds. bezpieczeństwa”. Firma ma audytować dane, algorytmy i moderację treści, zapewniając zgodność z amerykańskimi standardami bezpieczeństwa narodowego. Pamiętacie, jak Oracle próbowało kupić TikToka już w 2020 roku? Historia zatacza koło.
Pozostałe 35% rozkłada się na innych inwestorów, w tym biuro rodziny Della (Michael Dell), Vastmere (afiliat Susquehanny), Alpha Wave Partners i kilku innych – pełna lista w komunikacie TikToka. Szacowana wartość TikToka USA? Około 14 miliardów dolarów, jak podawał wiceprezydent JD Vance. Nowa spółka zarządzać będzie wszystkim: od ochrony danych po algorytmy. ByteDance traci dostęp do informacji o amerykańskich użytkownikach i wpływy na algorytm USA. Oracle stworzy amerykańską wersję algorytmu, którą można „wypożyczyć” od ByteDance i potem… przerobić.
„ByteDance zapewni, że platforma pozostanie dostępna dla amerykańskich użytkowników” – czytamy w publicznych oświadczeniach firmy.
To ma być game-changer w walce z obawami o chińską ingerencję. Ale czy naprawdę?
Co zmieni się dla 200 milionów amerykańskich fanów TikToka?
Użytkownicy, creatorzy zarabiający na life’ach i te tysiące nastolatków scrollujących bez końca – co ich czeka? Na razie mgła niepewności. Wcześniejsze plotki mówiły o nowej apce do pobrania, ale najnowsze doniesienia zaprzeczają temu. Nie musicie instalować nic nowego. Algorytm? Też zagadka. Może pozostanie taki sam, może Oracle go „zamericanizuje”.
Dla twórców, którzy traktują TikToka jak główne źródło dochodu, stawka była ogromna. Pamiętacie tymczasową przerwę w 2025 roku? Miliony w szoku, creatorzy w panice. Aplikacja wróciła 2 lutego 2025. Teraz, z amerykańską kontrolą, dane mają być bezpieczne, moderacja skuteczniejsza. Ale czy feedy nie stracą tego magicznego „chińskiego” kopa? Czas pokaże.
Saga TikToka: od bana Trumpa po chińską aprobatę Xi
Jak to się zaczęło? Wróćmy do 2020 roku. Trump podpisuje rozkaz wykonawczy blokujący transakcje z ByteDance – obawy o dane użytkowników lądujące w Pekinie. Miesiąc później: presja na sprzedaż USA. Kandydaci? Microsoft, Oracle, Walmart. Sąd blokuje ban, TikTok działa dalej.
Pod Bidenem eskalacja: Senat przyjmuje ustawę, prezydent podpisuje. TikTok pozywa rząd, krzycząc o naruszeniu Pierwszej Poprawki. Firma zaprzecza zagrożeniom: dane w USA, zgodne z prawem.
Trump wraca w 2024 z nowym planem: 50/50 z ByteDance. Dziesiątki oferentów! Frank McCourt z „The People’s Bid”, wspierany przez Alexis Ohaniana (współzałożyciela Reddita), Kevina O’Learya i Tima Berners-Lee. Jesse Tinsley z MrBeastem i Davidem Baszuckim (Roblox). Amazon, Microsoft, nawet Perplexity AI i Rumble. Trump przedłuża deadliny bana czterokrotnie, aż w grudniu 2025 deal podpisany. Xi Jinping daje zielone światło.
„Prezydent Xi Jinping zatwierdził umowę TikToka” – ogłosił Trump we wrześniu 2025.
To nie koniec dramatu, ale na pewno zwrot akcji. TikTok zostaje, ale już nie taki chiński. Co dalej? Obserwujmy.