Donald Trump Jr. wybiera się we wtorek do Grenlandii, aby spotkać się z lokalnymi politykami opowiadającymi się za niepodległością wyspy. Jego wizyta wywołuje kontrowersje i jest postrzegana jako prowokacja wobec duńskiego rządu.
Według publicznego nadawcy Grenlandii KNR, planowane są rozmowy z liderem socjaldemokratycznej partii Siumut, Erikiem Jensenem, który wcześniej oficjalnie zapraszał Donalda Trumpa na wyspę. Duński serwis publiczny DR potwierdził przyjazd,zaznaczając jednocześnie prywatny charakter wizyty.
Komentatorzy, w tym dziennikarz Bent Winther z gazety „Berlingske”, określają podróż mianem „upokorzenia duńskiego rządu”. Przypominają, że za politykę zagraniczną i bezpieczeństwo Grenlandii odpowiada dania.
Zainteresowanie Trumpa Grenlandią nie jest nowe. Już w 2019 roku próbował kupić wyspę, co zostało odrzucone przez ówczesną premier Danii. Niedawno wyznaczył też ambasadora w Kopenhadze, podkreślając strategiczne znaczenie wyspy dla bezpieczeństwa narodowego.
premier Grenlandii Mute Egede opowiedział się w noworocznym orędziu za niepodległością wyspy, choć nie określił konkretnej daty. Grenlandia,licząca około 56 tysięcy mieszkańców,ma prawo do ogłoszenia niepodległości od 2009 roku,jednak dotąd tego nie uczyniła,otrzymując znaczne wsparcie finansowe z Danii.Strategiczne położenie Grenlandii w Arktyce oraz zmiany klimatyczne zwiększające jej znaczenie militarne i gospodarcze sprawiają,że wyspa staje się obiektem zainteresowania międzynarodowych graczy.