Oto jest! Ostateczny kształt ustawy budżetowej na ambitny rok 2026. W piątkowych, burzliwych głosowaniach, posłowie obecnej koalicji przeforsowali zmiany, które uderzają bezpośrednio w finanse kluczowych instytucji, dotychczas postrzeganych jako zbyt niezależne lub, jak niektórzy twierdzą, „upolitycznione”. Zapowiada się cięcie kosztów i redefinicja priorytetów wydatkowych.

Czy to zemsta, czy korekta kursu? Cięcia w TK i KRS pod lupą
Sejm zakończył kluczowy etap prac nad ustawą budżetową na rok 2026, decydując o losach dziesięciu poprawek zgłoszonych przez Senat. Konserwatywny fiskalizm? Czy może strategiczne przegrupowanie sił w aparacie państwa? Z pewnością te decyzje wywołają falę komentarzy, zwłaszcza że na celowniku znalazły się Trybunał Konstytucyjny (TK) oraz Krajowa Rada Sądownictwa (KRS).
Debata ta nie była jedynie technicznym ustalaniem kwot; to było starcie o to, kto i jak zarządza publicznymi środkami. Senatorowie – a następnie posłowie, którzy ostatecznie zatwierdzili te modyfikacje – zdecydowali się na znaczące okrojenie budżetów instytucji, które tradycyjnie dysponowały pewną autonomią w zakresie ustalania własnych wydatków. Mówimy tu o cięciu, które z pewnością zostanie zinterpretowane jako sygnał polityczny.
Twarde cięcia: Od IPN po Trybunał
Przejdźmy do konkretów, bo liczby nie kłamią. Zmniejszono fundusze nie tylko w sektorze sądowniczym, ale i historycznym. Instytut Pamięci Narodowej, instytucja o szerokim zakresie działań, miał boleśnie odczuć skutki tych decyzji. Jej budżet miał zostać „okrojony o 10,5 mln zł” – kwota, która na pewno wpłynie na realizację bieżących projektów i inicjatyw historycznych.
Jednak prawdziwe kontrowersje budzą redukcje finansowe dotyczące organów wymiaru sprawiedliwości. Senat początkowo ściął budżet Drugiej, „nowej” KRS o 7,6 mln zł. To ciało, którego legitymacja często była przedmiotem ostrych sporów politycznych, teraz musi operować mniejszymi środkami.
Najbardziej newralgiczny punkt to Trybunał Konstytucyjny. Tam cięcia okazały się jeszcze bardziej dotkliwe. Senatorowie obcięli TK ponad 9 mln zł. Co kluczowe, w tej kwocie znalazło się 5 mln zł z wydatków bieżących. Domyślnie, tak drastyczna redukcja w tej kategorii niemal na pewno uderzy w wynagrodzenia sędziów, co jest posunięciem absolutnie bezprecedensowym i wywołującym pytania o poszanowanie trójpodziału władzy. Jak zauważono w trakcie procesu legislacyjnego, w tej puli środków „są wynagrodzenia sędziów”.
Budżet 2026: Czy finanse idą w parze z reformą?
Głosowanie nad poprawkami w Sejmie przypieczętowało los tych finansowych renegocjacji. Koalicyjni posłowie zdecydowanie opowiedzieli się za przyjęciem zmian zaproponowanych przez wyższą izbę parlamentu. Zmniejszenie finansowania dla Trybunału i KRS, które koalicja wielokrotnie określała jako „upolitycznione”, jawi się jako logiczna konsekwencja ogłaszanej od dawna potrzeby „uzdrowienia” tych instytucji.
Dla zwolenników tych zmian, jest to po prostu powrót do równowagi budżetowej po latach nadmiernego hojności wobec aparatów, które nie były w pełni transparentne. Dla krytyków to polityczna rozgrywka, wykorzystująca narzędzie ustawy budżetowej do wywierania niedopuszczalnej presji na niezależność konstytucyjnych organów państwa. Ustawa budżetowa na 2026 rok, z tym twardym cięciem, zostaje zatem wdrożona, a jej rzeczywiste konsekwencje dla funkcjonowania tych instytucji dopiero okażą się w finansowych realiach przyszłego roku.