Sprawa korupcyjna rządu przeciwko emerytowanemu admirałowi Marynarki Wojennej Robertowi burke’owi może w najbliższych tygodniach doznać poważnego ciosu. Prawnicy zarówno byłego oficera, jak i firmy, od której miał przyjmować łapówki, złożyli wnioski o odrzucenie dowodów zebranych na podstawie zeznań kluczowego świadka.
Świadkiem jest kobieta, z którą Burke miał romans. Po zakończeniu ich relacji zgłosiła ona oskarżenia o łapownictwo. W dokumentach sądowych podkreślono, że ma ona udokumentowaną historię kłamstw przed sądem oraz że prokuratura nie uwzględniła tych informacji przy składaniu wniosków o nakazy przeszukania użyte do zebrania dowodów przeciwko Burke’owi i kierownictwu firmy, która go zatrudniła.
Eksperci prawni zauważają, że utrata kluczowego świadka niekoniecznie oznacza koniec procesu. Niemniej jednak ramy prawne dotyczące łapownictwa sprawiają,że prokuratorzy będą mieli ogromne trudności z uzyskaniem skazania. Sprawa ta ujawnia również głębszy problem w kręgach najwyższego kierownictwa wojskowego, gdzie bliskie relacje z firmami starającymi się o kontrakty rządowe prowadzą do kontrowersyjnych lub wręcz nielegalnych sytuacji.
Sprawa przeciwko Burke’owi oraz dwóm przedstawicielom firmy Next Jump rozpoczęła się pod koniec maja 2024 roku po aresztowaniu trójki za rzekome skierowanie lukratywnego kontraktu marynarki do tej firmy specjalizującej się w szkoleniu liderów. next Jump zatrudniło Burk’a w 2022 roku na pensję wynoszącą 500 tysięcy dolarów rocznie po jego odejściu z marynarki.
Latem sędzia zajmujący się sprawą oddzielił przypadek Burk’a od dwóch menedżerów po tym jak twierdzili oni, że zostali oszukani przez admirała i że duży kontrakt wart 100 milionów dolarów nigdy nie został podpisany; zamiast tego firma otrzymała znacznie mniejszy kontrakt opiewający na kwotę 355 tysięcy dolarów.
Od tego czasu emerytowany admirał oraz dwaj menedżerowie wydają się być skonfliktowani co do szczegółów ich relacji i przedstawiają różne argumenty dotyczące swojej niewinności poprzez dokumenty sądowe.Zgadzają się jednak co do potrzeby wykluczenia dowodów dostarczonych przez kochankę Burk’a.
Kobieta ta została określona jako wysoki urzędnik cywilny pracujący w biurze Podsekretarza Marynarki Wojennej. Błąd proceduralny ze strony prokuratury chwilowo ujawnił jej nazwisko; ponieważ nie postawiono jej zarzutów kryminalnych, Military.com zdecydowało się go nie publikować mimo wielokrotnych prób kontaktu celem uzyskania jej wersji wydarzeń bez odpowiedzi.
W dokumentach sądowych kochanka określana jest jako „Świadek 1”, a prawnicy Kim’a i Messenger’a argumentowali we wniosku mającym na celu wykluczenie jej dowodów stwierdzając: „sąd pierwszej instancji w Wirginii ustalił, że Świadek 1 wielokrotnie kłamał na temat swojego byłego męża podczas kontrowersyjnych postępowań rozwodowych”.
Adwokat Burk’a posunął się jeszcze dalej twierdząc: „Cały ten przypadek opiera się na wiarygodności Świadka 1 – znanego kłamcy”. W dokumencie wskazał również na to samo postępowanie rozwodowe mówiąc o fałszywych oskarżeniach seksualnych wobec byłego mężczyzny oraz manipulacjach dzieckiem mających doprowadzić do fałszywych zeznań dotyczących nadużyć seksualnych.
Prawnicy zarówno Burka jak i liderów Next Jump zauważyli także brak wiedzy federalnych śledczych o oczywistych problemach związanych z wiarygodnością Świadka 1 oraz ich obowiązek poinformowania sędziego zatwierdzającego nakazy przeszukania użyte do zebrania dowodów prowadzących następnie do akt oskarżenia.
Sędzia jeszcze nie orzekł co do argumentu wykluczenia dowodów związanych ze Świadkiem 1; nawet jeśli te motions zostaną zaakceptowane to może to nie oznaczać natychmiastowego końca sprawy.
Todd Huntley dyrektor Programu Prawa Bezpieczeństwa Narodowego przy Georgetown University Law Center powiedział Military.com podczas ostatniego wywiadu: „W przypadku takim jak ten – zwłaszcza gdy główny świadek ma tak poważne problemy z wiarygodnością – można by pomyśleć [że prokuratorzy] muszą mieć jakieś inne dokumentalne dowody”.
Huntley dodał także: „Problemem niemal każdej sprawy karnej jest to co widzimy poza aktem oskarżenia od prokuratury - to co prezentuje obrona”.
Zamiast tego Huntley wskazał większe przeszkody dla prokuratoriów polegające bardziej na tym czy działania Burka i Next Jump – zatrudnienie osoby będącej wcześniej punktem kontaktowym podczas starań o zdobycie kontraktóww rządowych – mogą być uznane za łapownictwo czy też nie.