Czy Rosja rzuca USA kartę przetargową na gazociągi? Intrygujące propozycje Moskwy, od reanimacji Nord Stream po kosmiczne tunele, rezonują na arenie międzynarodowej, sugerując twardy poker w obliczu sankcji. Czy Waszyngton da się skusić na powrót rosyjskiego gazu, ale… pod amerykańską banderą?

Gazowy gambit: Sprzedaż Nord Stream i amerykański remont jako klucz do odblokowania surowca
Najbardziej elektryzująca propozycja, jaka wyciekła z rosyjskich kalkulacji, dotyczy samego serca kryzysu energetycznego Europy – gazociągów Nord Stream. Rosja, w ramach ustępstw, miała zaoferować Stanom Zjednoczonym odsprzedaż kontrolnego pakietu akcji w zniszczonych rurociągach. Scenariusz ten zakłada, że Amerykanie podjęliby się remontu i w rezultacie sprzedawaliby Europie rosyjski gaz, ale już jako swój, opierając się na wieloletnich kontraktach zawartych pierwotnie między UE a Rosją. To nie jest fantazja, ale, jak sugerują źródła, „bardzo prawdopodobny scenariusz”. Dlaczego? Ponieważ – jak dodaje analityk – „Amerykanie mają narzędzie wpływu na Niemcy w tej sprawie”. To manewr, który mógłby jednocześnie rozwiązać problem deficytu gazowego w Europie i zapewnić USA znaczący dochód oraz polityczne zwycięstwo.
300 miliardów rozrzuconych po Europie: Aktywa jako element negocjacyjny
Choć handel gazem wydaje się być najbardziej namacalną opcją, Moskwa nie zapomniała o finansowej stronie konfliktu, czyli zamrożonych rosyjskich aktywach, których lwia część rezyduje w Belgii. Rosjanie podrzucili Amerykanom pomysł wykorzystania tych 300 miliardów dolarów. Ta propozycja pojawiła się w pierwotnej, liczącej 28 punktów wersji propozycji USA dotyczącej zakończenia wojny. Jednakże, ekonomista ocenia szanse na realizację tego punktu jako niskie: – To mało prawdopodobny pomysł. W Moskwie zdają sobie sprawę z tego, że nie odzyskają już tych pieniędzy, ale poruszają ten temat, bo widzą, jak mocno dzieli Europę. Służy to bardziej jako element politycznej presji i próba zaognienia sporów między sojusznikami niż realna transakcja finansowa.
„Kosmiczne” projekty i most przez Beringa: W poszukiwaniu biznesowego szaleństwa
Rosyjskie propozycje nie ograniczają się jedynie do infrastruktury energetycznej czy finansów. Dmitrijew, rosyjski negocjator, zdaje się celować w bardziej spektakularne, niemal hollywoodzkie projekty biznesowe, mające zaimponować amerykańskiej stronie. Mowa tu o namawianiu Elona Muska do wspólnej wyprawy na Marsa. Co więcej, pojawił się niedawno pomysł budowy tunelu „Putin–Trump”, który miałby połączyć Alaskę z rosyjską Czukotką, wyceniany przez Rosjan na nie więcej niż 8 miliardów dolarów. Ta propozycja zrodziła się w kontekście ujawnienia przez ambasadę Rosji utajnionych dokumentów dotyczących zamachu na prezydenta Kennedy’ego, w których „zupełnie przez przypadek” pojawił się wątek radziecko-amerykańskich planów budowy mostu przez Cieśninę Beringa. Mimo tych rozbrajających – lub wręcz absurdalnych – pomysłów, rzeczywistość rynkowa jest surowa. Jak zauważają eksperci, „Nie znalazłem żadnego potwierdzenia w USA, że amerykańskie firmy są zainteresowane tego typu szalonymi pomysłami. Tu nie ma chętnych na wyłożenie na to pieniędzy”. Zdaniem obserwatorów, realne ustępstwa będą dotyczyć raczej reaktywacji istniejących projektów biznesowych, na co Putin jest gotów, licząc na fundamentalny cel – zniesienie sankcji i poprawę dochodów.