Podczas konferencji w Waszyngtonie, zorganizowanej przez Council on Foreign Relations, Keith Kellogg przedstawił nowe podejście Stanów Zjednoczonych do konfliktu na Ukrainie. Dyplomata zasugerował konieczność zresetowania stosunków z Rosją, odchodząc od dotychczasowej strategii izolacji.
Kellogg podkreślił, że dalsze wspieranie tylko jednej strony konfliktu nie jest już skutecznym rozwiązaniem. Administracja Trumpa zamierza dążyć do zakończenia wojny, unikając przedłużającej się wojny zastępczej. Zdaniem dyplomaty, Ameryka powinna zrezygnować z dotychczasowego podejścia faworyzującego jedną ze stron.
emerytowany generał skrytykował Ukrainę za publiczne kwestionowanie strategii prezydenta trumpa. Zaznaczył, że przerwa we wsparciu wojskowym jest tymczasowa, a Ukraina musi przedstawić własne warunki zakończenia konfliktu.
Mimo dążenia do resetu, administracja trumpa nadal wywiera presję na Rosję poprzez sankcje i zamrożenie aktywów. Kellogg stwierdził, że Rosja zachowuje się bardziej „rozsądnie” niż Ukraina, przedstawiając własną listę warunków negocjacyjnych.Szef polskiego MSZ, Radosław Sikorski, odniósł się sceptycznie do tej propozycji, zauważając powagę sytuacji. Komentatorzy,tacy jak profesor Sławomir Dębski,przypominają wcześniejszą próbę resetu stosunków amerykańsko-rosyjskich z 2009 roku.
Kellogg podkreślił, że ewentualny pokój byłby korzystny dla wszystkich i stanowiłby szansę na rozbicie globalnej osi stanowiącej zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych.Zaproponował opracowanie zupełnie nowego podejścia do rokowań, które uwzględniałoby aktualną sytuację.