Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w rozmowie radiowej odniósł się do potencjalnej dalszej agresji Rosji wobec Ukrainy. Nawiązał do wcześniejszej wypowiedzi premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, który wyrażał obawy co do zamiarów Władimira Putina.
Sikorski podkreślił, że Rosja aktualnie nie jest w stanie wygrać wojny z Ukrainą, jednak sytuacja mogłaby ulec zmianie, gdyby Ukraina została zmuszona do kapitulacji. Jego zdaniem należy być przygotowanym na możliwość rosyjskiej agresji do końca obecnej dekady.
Jednocześnie szef MSZ wyraził nadzieję na pozytywny przebieg trwających w Arabii Saudyjskiej negocjacji między USA, Ukrainą i Rosją. Zaznaczył,że Ukraina nie jest bezwolną ofiarą,lecz aktywnie walczy,mając wsparcie sojuszników,w tym Unii Europejskiej i Polski.
Kluczowym celem, zdaniem Sikorskiego, jest zapewnienie Ukrainie możliwości samodzielnego wyboru przywódców, kontroli własnego terytorium oraz kierunków integracji. W niedzielę w Rijadzie odbyły się rozmowy delegacji ukraińskiej i amerykańskiej,które ukraiński minister obrony określił jako konstruktywne. Rozmowy koncentrowały się na kwestiach bezpieczeństwa oraz ochrony infrastruktury krytycznej.
W poniedziałek w Rijadzie kontynuowano rozmowy, tym razem między delegacjami USA i Rosji.