Koniec pewnej epoki w polskiej polityce. Partia Nowoczesna, założona przez Ryszarda Petru przed dekadą, oficjalnie kończy swoją działalność. W piątek 24 października konwencja krajowa podjęła historyczną decyzję o rozwiązaniu ugrupowania. Co dalej z politykami i z milionowymi długami?

Nowoczesna przechodzi do historii: „to kolejny etap”
Decyzja zapadła zdecydowaną większością głosów podczas konwencji w Warszawie. Dotychczasowy przewodniczący Adam Szlapka poinformował, że „projekt Nowoczesnej nie kończy się – będzie współtworzyć kolejny etap w polskiej polityce”. W praktyce oznacza to, że większość członków ugrupowania przejdzie do Platformy Obywatelskiej, która zmieni nazwę na Koalicję Obywatelską.
„Chcemy uczestniczyć w tym kolejnym etapie, czyli w Koalicji Obywatelskiej. To naturalna droga dla wszystkich, którzy wierzą w projekt proeuropejski i liberalny” – tłumaczył Szlapka podczas przemówienia.
Nowoczesna powstała w 2015 roku jako projekt Ryszarda Petru, ekonomisty i byłego wiceprzewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Partia startowała w wyborach parlamentarnych z obietnicami modernizacji Polski, liberalizacji gospodarki i walki z biurokracją. Zdobyła wówczas 7,6 procent głosów i 28 mandatów poselskich. To był szczyt popularności ugrupowania.
Milionowe długi zostaną niespłacone: wierzyciele przegrali
Największą kontrowersją wokół rozwiązania Nowoczesnej są jej zobowiązania finansowe. Według nieoficjalnych informacji, partia ma długi sięgające kilku milionów złotych wobec różnych wierzycieli – od firm reklamowych po wynajmujących lokale. Likwidacja oznacza, że większość z tych długów nigdy nie zostanie spłacona.
Sam Ryszard Petru, który od lat nie jest już aktywny w partii, nie ma powodów do zmartwień finansowych. Według oświadczenia majątkowego, na jego kontach znajduje się ponad 10 milionów złotych. Były lider Nowoczesnej obecnie skupia się na budowaniu nowej formacji politycznej, która ma być konkurencją dla Polski 2050 Szymona Hołowni.
„To smutne, że partia zostawia po sobie niespłacone zobowiązania. Wiele małych firm czekało latami na swoje pieniądze” – skomentował anonimowo jeden z wierzycieli.
Eksperci polityczni nie są zaskoczeni końcem Nowoczesnej. Od lat partia borykała się z malejącym poparciem i problemami organizacyjnymi. W ostatnich wyborach parlamentarnych nie przekroczyła nawet progu wyborczego jako samodzielne ugrupowanie, dlatego jej politycy startowali już z list Koalicji Obywatelskiej. Oficjalne rozwiązanie to tylko formalizacja procesu, który trwał od lat.