W świecie paleoantropologii właśnie wydarzyło się coś, co może wywrócić do góry nogami nasze dotychczasowe rozumienie drzewa ewolucyjnego człowieka. Odkrycie, o którym mowa, dotyczy skamieniałości odnalezionych w Republice Południowej Afryki – znanych jako „Mała Stopa” – które, jak sugerują autorzy najnowszych badań, reprezentują zupełnie nowy gatunek hominina! Czyżbyśmy stali u progu rewolucji w postrzeganiu naszej bliskiej przeszłości ewolucyjnej? Trzymajcie się mocno, bo to może być jazda bez trzymanki.

Mała Stopa. Nowy gatunek, czy ewolucyjny miks?
Szczątki, o których mowa, zdają się idealnie wpisywać w najbardziej newralgiczny i tajemniczy okres naszej historii. Jak wyjaśniają naukowcy, wiek znaleziska plasuje je w okolicach formy Homo antecessor, ale to, co najbardziej intryguje badaczy, to mozaika cech występujących w tychże kościach. Mamy tu do czynienia z mieszanką – z jednej strony widoczne są elementy charakterystyczne dla europejskich hominidów, a z drugiej, wyraźne podobieństwa do wczesnych form Homo sapiens. To rodzi fundamentalne pytania: czy ewolucja człowieka przebiegała bardziej kaskadowo, niż dotychczas sądziliśmy?
Kluczową rolę w datowaniu odegrała zaawansowana technika paleomagnetyzmu. Znalezione szczątki spoczywały w warstwach osadów, które można jednoznacznie powiązać z jednym z najważniejszych wydarzeń geologicznych naszej planety: ostatnią, znaczącą zmianą biegunów magnetycznych Ziemi. Badacze podkreślają, że mamy tu do czynienia z „znanym znacznikiem chronologicznym”, który jednoznacznie datuje osady na dokładnie 773 tysiące lat temu. Taka precyzja jest nie do przecenienia. Serena Perini z Uniwersytetu w Mediolanie, współautorka badania, nie kryje entuzjazmu, stwierdzając, że ta metoda pozwala „zakotwiczyć obecność tych hominidów w wyjątkowo precyzyjnych ramach chronologicznych”.
Luka, którą trzeba było wypełnić
Dlaczego to odkrycie jest tak ekscytujące dla paleoantropologów? Odpowiedź tkwi w tak zwanej „luki czasowej” w afrykańskim zapisie kopalnym. Jean-Jacques Hublin, ceniony paleoantropolog z Collège de France i Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w Lipsku, dosadnie opisuje ten problem. Jak zaznacza, „W Afryce jest wiele skamieniałości homininów sprzed około miliona lat, ale potem nastąpił skok do okresu sprzed około 500 000 lat i w tej luce nie mamy prawie nic”. To fatalna „dziura” w naszej historii.
I tu właśnie pojawia się Mała Stopa. Jak dodaje Hublin, „To niezwykle ekscytujące, że skamieniałości znajdują się dokładnie pośrodku tej luki”. Odkrycie to oferuje unikatowy wgląd w to, co działo się, zanim wyewoluowały bardziej znane nam gatunki. Eksperci, komentując naukowe doniesienia, zgodnie przyznają, że każda znaleziona skamieniałość hominina z tego właśnie okresu to, ni mniej ni więcej, „nowe okno na ewolucję człowieka”. Czyżby ten nowy, choć jeszcze nie do końca sklasyfikowany gatunek, był brakującym ogniwem, które tłumaczy, jak doszliśmy od starszych form do tych, które znamy lepiej? Czas pokaże, ale na ten moment, naukowy świat z zapartym tchem śledzi dalszą analizę tych fascynujących szczątków sprzed niemal miliona lat.