W cieniu wojny z Ukrainą Rosja kontynuuje rozwój nowoczesnego uzbrojenia, które według deklaracji Kremla ma zapewnić krajowi przewagę militarną na dziesięciolecia. Władimir Putin przyznał specjalne odznaczenia państwowe naukowcom i konstruktorom odpowiedzialnym za stworzenie nowych systemów uzbrojenia – pocisku manewrującego Buriewiestnik i podwodnego bezzałogowego statku Posejdon.
Władze rosyjskie otaczają twórców tych broni tajemnicą – nie ujawniono ich nazwisk, a na oficjalnych zdjęciach i filmach z uroczystości opublikowanych przez Kreml nie są pokazywani. Prezydent Putin podczas ceremonii nie szczędził jednak wielkich słów, podkreślając wyjątkowe znaczenie ich pracy.
Osiągnięty przez was rezultat ma, bez przesady, historyczne znaczenie dla naszego narodu, dla zapewnienia bezpieczeństwa i parytetu strategicznego na nadchodzące dekady, a można śmiało powiedzieć, na cały XXI wiek – powiedział rosyjski przywódca.
Rozgrywki na froncie i zmieniająca się sytuacja strategiczna
Równolegle do rozwijania broni przyszłości, Rosja modyfikuje swoje podejście do służby wojskowej w czasie konfliktu. Nowe regulacje mają dotyczyć poborowych i rezerwistów w wieku 18-25 lat, którzy podpisali roczny kontrakt w czasie stanu wojennego i zostali już zwolnieni ze służby. Po zakończeniu służby będą mogli otrzymać roczne odroczenie od ponownego powołania – chyba że sami zdecydują się wrócić do wojska.
Tymczasem na froncie ukraińskim sytuacja pozostaje napięta. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o otrzymaniu od Niemiec dwóch systemów Patriot, które są już rozmieszczane. Podczas wirtualnego połączenia ze szczytem UE w Brukseli, łącząc się z Pokrowska, ukraiński przywódca podkreślił znaczenie tego wsparcia.
Jedyne, czego on [Putin] chce, to chaos, żeby ludzie zimą zostali bez prądu i wody. Tak widzi swój sukces. Ale nie odniesie sukcesu. Odbudujemy się i obronimy. Oczywiście bez pomocy przywódców Unii Europejskiej byłoby to bardzo trudne – zaznaczył Zełenski.
Koreańczycy w rosyjskich szeregach i międzynarodowa pomoc dla Ukrainy
Doniesienia wywiadu południowokoreańskiego dodają nowy wymiar do konfliktu. Według deputowanego Lee Sung-kwon, od września Korea Północna wysłała do Rosji około 5000 budowlańców wojskowych, mających pomóc w „odbudowie infrastruktury”. Dodatkowo, około 10 000 północnokoreańskich żołnierzy stacjonuje obecnie w pobliżu granicy rosyjsko-ukraińskiej.
W odpowiedzi na eskalację działań rosyjskich, państwa zachodnie kontynuują wsparcie dla Ukrainy. Poza wspomnianymi systemami Patriot, Ukraina otrzyma ponad 1,8 miliarda euro po przyjęciu przez Radę UE decyzji o piątej regularnej transzy wsparcia w ramach programu Ukraine Facility.
Zełenski zwrócił się również do nowo wybranego prezydenta USA Donalda Trumpa z prośbą o wykorzystanie swojego wpływu na premiera Węgier Viktora Orbána, który nadal blokuje postępy Ukrainy w dążeniu do członkostwa w UE.
Donald Trump popiera Ukrainę jako przyszłego członka UE. Rozmawialiśmy o tym. Popiera to i rozumie, że to wybór narodu ukraińskiego – że Ukraina jest częścią Europy geograficznie, geopolitycznie i historycznie – powiedział ukraiński prezydent, dodając, że Trump zapewnił, iż „zrobi wszystko, co w jego mocy”.
Intensyfikacja ataków dronowych i skutki na infrastrukturę
Obie strony konfliktu nasilają działania z wykorzystaniem dronów. Ukraina przeprowadziła operację przeciwko rafinerii Łukoil, używając ponad 50 dronów, w tym modeli Bobry i FP-1. Zakład ten, będący jedną z wiodących rafinerii w Rosji, odpowiada za około 30% krajowego zużycia benzyny.
Również rosyjskie ataki dronowe nie ustają. W obwodzie charkowskim uszkodzona została infrastruktura energetyczna i ciepłownicza, a także domy prywatne. W nocy z 3 na 4 listopada zaatakowano też obiekty portowe oraz infrastrukturę energetyczną w obwodzie odeskim.
Według ukraińskich sił powietrznych, tylko w jednym ataku Rosjanie użyli 130 dronów-kamikadze, jeden pocisk balistyczny Iskander-M oraz sześć pocisków wystrzelonych z zestawów przeciwlotniczych S-300. Ukraińcom udało się strącić 92 drony.
W tle tych działań Polska zapowiedziała rozpoczęcie budowy własnego systemu antydronowego w ciągu najbliższych miesięcy, nie czekając na inicjatywy Unii Europejskiej. Informacje takie przekazał wiceminister obrony Cezary Tomczyk w rozmowie z Bloombergiem.
Wojna w Ukrainie trwa już ponad 1349 dni, a obie strony nie zaprzestają działań mających na celu uzyskanie przewagi zarówno na froncie, jak i w wymiarze strategicznym oraz technologicznym.