ponad 20 lat temu mężczyzna znalazł niezwykły zabytek – sosnową tablicę ze złotym napisem – wyrzuconą na śmietniku przy ulicy Bogusława w Szczecinie. Zamiast ją wyrzucić, zabrał ją do swojego garażu i powiesił na drzwiach wejściowych.
Tablica upamiętniała śmierć grenadiera Wilhelma Friedricha Wilkego, który zginął od postrzału w głowę podczas bitwy pod Jiczynem 29 czerwca 1866 roku w Czechach. według dokumentów, żołnierz miał zostać pochowany następnego dnia na cmentarzu przykościelnym w Łożnicy, choć eksperci uważają, że jest too mało prawdopodobne ze względu na ówczesne możliwości transportowe.
Policjant współpracujący z Konserwatorem Zabytków w Szczecinie przeprowadził dokładne śledztwo. Przeanalizował przedwojenną ikonografię kościoła w Łożnicy i potwierdził, że tablica pochodzi z 1939 roku i pierwotnie znajdowała się po lewej stronie balustrady empory.
Zabytek nie był wcześniej wymieniony w wykazie wyposażenia kościoła ani na liście skradzionych przedmiotów prowadzonej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Po ustaleniu jego pochodzenia podjęto decyzję o przekazaniu tablicy do kościoła w Łożnicy. 13 stycznia zabytek powrócił na swoje pierwotne miejsce, trafiając w ręce proboszcza parafii w Trzechlu.