Ministerstwo Rozwoju i Technologii odniosło się do informacji opublikowanych przez wiceministra Jana Szyszkę dotyczących programu „Pierwsze Klucze”. Sprawa dotyczy wpisu projektu do wykazu prac legislacyjnych rządu.
Wiceminister Szyszko twierdził, że wnioskował o niewpisywanie projektu do wykazu, argumentując, że dopłaty do kredytów mogłyby napędzić popyt i podnieść ceny mieszkań. Rzeczniczka resortu, Małgorzata Dzieciniak, wyjaśniła jednak, że prace nad projektem zostały jedynie odroczone, a nie odrzucone.
Zespół ds. programowania prac rządu poprosił o skierowanie dokumentu do opinii Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, co – zdaniem Dzieciniak – nie jest niczym nadzwyczajnym, szczególnie w przypadku dużych projektów.
program „Pierwsze Klucze” ma być skierowany wyłącznie do osób nieposiadających własnego mieszkania lub domu, które spełnią określone kryteria dochodowe. Kluczowym założeniem jest, że żadna złotówka nie trafi bezpośrednio do deweloperów.
Projekt zakłada zwiększenie środków na budownictwo komunalne i społeczne do 2,5 mld zł w bieżącym roku, z przeznaczeniem na remonty i modernizację istniejących zasobów mieszkaniowych.
Integralną częścią programu będzie komponent „Inwestycje Pierwsze Klucze”, realizowany przez spółdzielnie mieszkaniowe, TBS-y i SIM-y. Mieszkania sprzedawane przez te podmioty będą jedynym przypadkiem, w którym beneficjenci wsparcia rządowego mogą skorzystać z oferty rynku pierwotnego, przy maksymalnej marży wynoszącej 25 procent.