Wybory w Niemczech przyniosły zaskakujące rezultaty, które zaskoczyły wielu obserwatorów politycznych. Mimo wcześniejszych przewidywań, skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) nie osiągnęła tak wysokiego poparcia, jakiego oczekiwano rok wcześniej.
Lewica okazała się niespodziewanym zwycięzcą wieczoru, zdobywając ponad 60 miejsc w parlamencie.Według relacji zagranicznych mediów, niedawne zamachy oraz wsparcie ze strony administracji Trumpa mogły nawet zmobilizować wyborców tej partii.
Eksperci zauważają, że wypowiedzi wpływowych postaci, takich jak elon Musk, nie miały znaczącego wpływu na wyniki wyborów. Kluczowym tematem kampanii były kwestie związane z NATO i polityką zagraniczną. Aż 65 procent niemieckich wyborców wyraża obawy dotyczące stosunków z USA i Rosją.
Friedrich Merz, lider chadecji, wskazuje na potrzebę większej niezależności politycznej Niemiec od Waszyngtonu. Choć tylko jedna trzecia wyborców uważa go za potencjalnie dobrego kanclerza,eksperci dostrzegają jego szansę na wypełnienie luki przywódczej w europejskiej polityce.Możliwość powrotu do „wielkiej koalicji” centroprawicy i centrolewicy może nie zadowolić wszystkich wyborców, szczególnie młodego pokolenia, które w dużej mierze poparło partie skrajne.