W Niemczech, w powiecie Maerkisch-Oderland graniczącym z Polską, odnotowano pierwszy od ponad trzech dekad przypadek pryszczycy. Choroba dotknęła trzy woły, co wywołało zaniepokojenie wśród lokalnych władz i służb weterynaryjnych.
Pryszczyca jest niebezpiecznym wirusem dla zwierząt parzystokopytnych. Chociaż nie jest śmiertelna dla większości dorosłych zwierząt, w przypadku wystąpienia w stadzie zazwyczaj podejmuje się decyzję o prewencyjnym uśmierceniu wszystkich zwierząt. Aktualnie nie istnieje skuteczne lekarstwo na tę chorobę.
Wojewoda dolnośląska, Anna Żabska, zwołała posiedzenie, podczas którego omówiono źródła zakażenia i transmisji choroby. Podkreślono, że wirus nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Władze postawiły na prewencję i zapewnienie bezpieczeństwa.
Służby weterynaryjne na Dolnym Śląsku zostały wprowadzone w stan podwyższonej gotowości. Wojewoda zaapelowała o intensywny monitoring i nadzór nad sytuacją. Dotychczas w Polsce nie odnotowano żadnego przypadku pryszczycy, jednak sytuacja w sąsiednich Niemczech wymaga szczególnej uwagi.