Donald Trump znów prowokuje, kwestionując lojalność sojuszników NATO w Afganistanie. Europejscy partnerzy, w tym Polska, wysłali tam swoich żołnierzy, ryzykując życie w imię solidarności. Teraz prezydent Karol Nawrocki stanowczo broni polskiego wkładu, a Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla heroizm naszych wojskowych. Czy Ameryka zapomniała o wsparciu, które otrzymała?

Trump: Europejczycy trzymali się z dala od frontu
Donald Trump nie szczędzi ostrych słów. W rozmowie z Fox Business stwierdził, że argument o wsparciu europejskich sojuszników w Afganistanie go nie przekonuje. > „Zrobili to. Trzymali się trochę z tyłu, z dala od frontu” – rzucił były prezydent USA, minimalizując wysiłek NATO. To nie pierwszy raz, gdy Trump podważa solidarność sojuszu. Wcześniej, na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, wyrażał wątpliwości, czy partnerzy NATO staliby murem za Ameryką. A w serwisie Truth Social poszedł dalej: proponuje przetestować artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, wzywając sojuszników do ochrony południowej granicy USA przed imigrantami. Brzmi kontrowersyjnie? I to jak – bo ten artykuł, kluczowy dla NATO, uruchomiono tylko raz: po atakach z 11 września 2001 roku.
Polska nie stała z boku. Nasi żołnierze walczyli w Afganistanie latami, ponosząc ciężkie straty. Życiem dziesiątek z nich zapłaciliśmy za lojalność wobec sojuszu. Trump zdaje się o tym zapominać, skupiając się na politycznej retoryce.
Nawrocki broni polskich bohaterów
Prezydent Karol Nawrocki nie milczy. W wpisie na platformie X, opublikowanym po polsku i angielsku, podkreślił: > „nie ma wątpliwości, że polscy żołnierze to bohaterowie”. To jasna obrona honoru naszych wojskowych, którzy według Trumpa rzekomo unikali walki. Nawrocki przypomina, że Polska dała dowód lojalności nie słowami, lecz czynami – w najtrudniejszych warunkach.
Podobnie Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do słów Trumpa, bije na alarm. Polska życiem żołnierzy udowodniła swoją wierność USA i NATO. Ci ludzie nie siedzieli z tyłu – ginęli na polu bitwy, budując bezpieczeństwo Zachodu. Czy Trump naprawdę wierzy w swoją narrację, czy to tylko chwyt wyborczy? Fakty mówią same za siebie: od 2002 roku polscy żołnierze odbyli dziesiątki rotacji w Afganistanie, walcząc ramię w ramię z Amerykanami.
NATO pod lupą – lojalność czy interesy?
Artykuł 5 NATO to świętość sojuszu: atak na jednego to atak na wszystkich. Europa odpowiedziała na wezwanie po 9/11, wysyłając tysiące żołnierzy do Afganistanu. Polska straciła ponad 40 ludzi, a ranni liczeni są w setkach. Trumpowska krytyka boli, bo ignoruje te ofiary. Może pora przypomnieć Ameryce, kto naprawdę stoi murem za Atlantykiem? W dobie rosyjskiego zagrożenia takie podważanie NATO brzmi jak muzyka dla Putina. Polscy bohaterowie zasługują na szacunek, nie na polityczne gry. Co Wy na to – czy Trump ma rację, czy to polityczna prowokacja?