Magda Linette nie awansowała do półfinału turnieju WTA 1000 w Miami. Polska tenisistka przegrała z Włoszką Jasmine Paolini 3:6, 2:6, kończąc tym samym swoją przygodę w tym prestiżowym turnieju.
Linette, która wcześniej sprawiła sensację, pokonując trzecią rakietę świata Coco Gauff, w ćwierćfinale zmierzyła się z rozstawioną z numerem siódmym Jasmine Paolini. Włoszka, znana z umiejętności prowadzenia długich, wyczerpujących wymian, okazała się zbyt trudnym przeciwnikiem dla Polki.
Mecz od samego początku układał się korzystnie dla Paolini. Mimo że Linette prowadziła 1:0,kolejne cztery gemy padły łupem włoskiej tenisistki. Polska zawodniczka próbowała przeciwdziałać, stosując płaskie uderzenia, jednak jej serwis nie funkcjonował tak dobrze jak w poprzednim meczu z Gauff.
Kluczowym czynnikiem wpływającym na przebieg spotkania było zmęczenie Linette. Przed ćwierćfinałem spędziła ona na korcie prawie osiem godzin, pokonując kolejno Anastazję Pawluczenkową, Jekaterinę Aleksandrową, Lindę Fruhvirtovą oraz Coco Gauff. W przeciwieństwie do niej, Paolini była znacznie bardziej wypoczęta, spędziwszy na korcie zaledwie 4,5 godziny.Włoszka skutecznie neutralizowała ataki Polki,świetnie poruszając się po korcie i czekając na jej błędy. Linette nie mogła złapać rytmu, była spóźniona do uderzeń i popełniała kolejne niewymuszone błędy.Ostatecznie wygrała zaledwie pięć gemów w całym meczu.Mimo porażki, ćwierćfinał w Miami należy uznać za znaczący sukces Magdy Linette, stanowiący wyrównanie jej najlepszego osiągnięcia w turniejach rangi WTA 1000.