Czy Larry Fink przejmie rządy w Davos i pokona ducha Trumpa? Światowi liderzy z Doliny Krzemowej już się ustawiają w kolejce, a on zmienia reguły gry na oczach wszystkich. Ten miliarder z BlackRock, zarządzający 14 bilionami dolarów, szykuje rewolucję w Forum Ekonomicznym. Przekonaj się, jak „Fink-ifikacja” wstrząśnie elitarnym szczytem.
Larry Fink – nowy król Davos po Schwabie
Od poniedziałku do piątku, 23 stycznia 2026 roku, Larry Fink, prezes BlackRock – największego na świecie amerykańskiego funduszu inwestycyjnego z aktywami wartymi 14 bln dol. – będzie rządził w Davos. Pełni tę funkcję jako współprzewodniczący Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) razem z André Hoffmanem, wiceprezesem Roche Holding. Ale to Fink jest postrzegany jako następca Klausa Schwaba, który po 55 latach ustąpił w sierpniu 2025 roku. Czy sprosta wyzwaniu? Zwłaszcza w obliczu dominacji Donalda Trumpa i hasła tegorocznej edycji: „Duch dialogu”.
Oczekiwania z Wall Street i Waszyngtonu są ogromne. Wall Street liczy, że Fink odmieni forum. I już zmienia. Pierwszy sukces? Obecność Trumpa. To przyciąga uwagę całego świata. Prestiżu doda obecność gwiazd z Doliny Krzemowej: Jensena Huanga, szefa Nvidii, który nigdy wcześniej nie był w Davos. Fink skusił go obietnicą osobistej, programowej rozmowy. Wrócił też Ken Griffin z Citadel po 15 latach nieobecności.
Skąd taka potęga Finka w biznesie?
BlackRock zarządza aktywami wartymi 14 bln dol. Jeśli Larry Fink dzwoni, świat odbiera. Rok temu w Davos Fink podkreślał walkę ze zmianami klimatycznymi i transformację energetyczną. Dziś? Milczy. Oberwał od prezesów koncernów naftowych bliskich Trumpowi. Szybko się dostosował: poparł przejęcie Kanału Panamskiego przez USA, gotów to wziąć na BlackRock. Szukał wsparcia Trumpa, dorzucając 2,5 mln dol. na salę balową w Białym Domu.
Rok temu chwalił Europę, narzekał na pesymizm, śpiewając w duecie z Kristaliną Georgievą z MFW i Christine Lagarde z EBC. Dziś to przeszłość. Zapomnij o kapitalizmie interesariuszy (stakeholder capitalism), promowanym z Schwabem – firmie miały służyć nie tylko akcjonariusze, ale pracownicy, społeczności, społeczeństwo. Fink odpuszcza. Mówi się o „Fink-ifikacji” WEF. Rola współprezesa jest przejściowa – rada nadzorcza celuje w Lagarde po 2027 roku.
Kim naprawdę jest ten finansowy tytan?
Laurence Douglas Fink, 74-letni miliarder z niebogatej żydowskiej rodziny, studiował nauki polityczne i zarządzanie nieruchomościami na UCLA. W 1976 roku zaczął w First Boston w Nowym Jorku – tam zarobił pierwszy miliard, ale stracił 100 mln dol. na złej inwestycji. > „To niepowodzenie tylko mnie wzmocniło” – mówił potem.
W 1988 przeszedł do Blackstone Group, zakładając BlackRock. W 1994 odszedł od pracodawcy, ale został prezesem funduszu, którego wartość rośnie lawinowo. Rzadko mówi – wywiady to rzadkość. Wysyła komunikaty. Zarabia 40 mln dol. rocznie, majątek: 1,3 mld dol. wg Forbesa. W Davos pytają: ile potrwa jego era?