Czy Polska stanie się daniem na stole wielkich mocarstw? Były szef BBN, gen. Stanisław Koziej, bije na alarm. W obliczu zmian w polityce USA pod wodzą Donalda Trumpa ostrzega przed pułapkami geopolityki. Jak uchronić nasz kraj przed byciem pionkiem w grze gigantów?
Polska między młotem a kowadłem wielkich graczy
Wyobraźcie sobie szachownicę świata, gdzie Polska to figura, którą można przesuwać wedle uznania supermocarstw. Gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, nie owija w bawełnę. > „Były szef BBN ostrzegał, że Polska może stać się „daniem na stole wielkich mocarstw”.”
Aby uniknąć takiego losu, potrzebujemy solidnej wspólnoty. > „– Aby nie być daniem na stole wielkich mocarstw musimy się zorganizować w pewną wspólnotę, która by dorównywała tym mocarstwom – dodał.”
Chodzi o coś na miarę Unii Europejskiej, a może nawet szerszej koalicji. > „Mam na myśli UE, czy może jakąś szerszą formułę, jakąś koalicję chętnych – wyjaśnił.”
Bez tego? Ryzyko jest ogromne – zwłaszcza w naszym geostrategicznym położeniu, gdzie Rosja i Zachód patrzą nam na ręce.
Trump odwraca kartę: Koniec z multilateralizmem?
Donald Trump zmienia reguły gry. Poprzedni prezydenci USA budowali instytucje jak ONZ czy NATO – fundamenty porządku światowego. Teraz? Inny kierunek. > „Gen. Koziej zwrócił też uwagę, że działania Donalda Trumpa różnią się od działań dotychczasowych prezydentów USA tym, że dotychczas przywódcy Stanów Zjednoczonych byli zainteresowani działaniem w ramach wspólnotowych organizacji.”
Trump stawia na swobodę. > „Pójście nowej polityki amerykańskiej w kierunku odrzucania wszelkich stałych organizacji międzynarodowych, wychodzenie z wielu organizacji prowadzi do tego, by Trump zachował pełną swobodę podejmowania decyzji tu i teraz, w zależności od tego, jaki jest interes amerykański i unikania wiązania się długotrwałymi zobowiązaniami – wyjaśnił.”
To rewolucja. Ameryka first – a co z resztą? Gen. Koziej widzi tu zagrożenie dla stabilności globalnej. Krótkoterminowe zyski mogą przynieść długofalowy chaos.
Kunktatorska strategia dla Polski w sprawie Rady Pokoju
A co z Radą Pokoju Trumpa? Ta nowa inicjatywa, rodem z porozumień w Gazie, ma ambicje objąć konflikty na całym świecie. Konkurencja dla ONZ? Możliwe. > „Gen. Stanisław Koziej o Radzie Pokoju: Może ostatecznie rozwalać ONZ.”
Polska nie może tu grać va banque. Gen. Koziej radzi kunktację – tak jak rzymski strateg Kwintus Fabiusz Maksimus, który wygrywał unikając bezpośredniej konfrontacji. > „– Polska powinna pamiętać, że był taki strateg Kwintus Fabiusz Maksimus, który kierował się strategią kunktatorską. My musimy prowadzić kunktatorską politykę przedłużania, sprawdzenia, w którą stronę to pójdzie – ocenił.”
„– Jesteśmy między młotem a kowadłem – przyznał gen. Koziej, dodając, że Polska nie może zrażać USA jednoznacznym odrzuceniem projektu, a z drugiej strony nie powinna „wchodzić w projekt, który będzie ostatecznie rozwalał ONZ i RB ONZ”.”
Czekać, obserwować, nie palić mostów. To jedyna rozsądna gra w naszym położeniu – prowokująca, ale realistyczna. Co Wy na to, Czytelnicy? Czas na strategiczną ostrożność.