Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer stanowczo odrzucił apele części polityków o wycofanie zaproszenia dla prezydenta USA Donalda trumpa do złożenia wizyty państwowej.Kontrowersje wywołała ostra kłótnia Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, która miała miejsce w Białym domu.
Podczas spotkania w Waszyngtonie Starmer przekazał Trumpowi zaproszenie od króla Karola III, podkreślając jego wyjątkowy charakter.List od monarchy określił jako specjalny, historyczny i bezprecedensowy, co zdaniem komentatorów miało na celu pozyskanie przychylności Trumpa i wsparcia dla Ukrainy.
Po incydencie, w którym Trump podniesionym głosem zaatakował Zełenskiego, zarzucając mu niewdzięczność, niektórzy brytyjscy politycy, w tym lider Szkockiej Partii Narodowej John Swinney, wezwali do cofnięcia zaproszenia. Swinney określił zachowanie Trumpa jako „niedopuszczalne”.
starmer skrytykował takie działania, wskazując, że próbują one pogłębiać podziały między Londynem a Waszyngtonem w kluczowym momencie dla Europy. Podkreślił,że nie da się przekonać tym,którzy próbują eskalować retorykę bez poszanowania najważniejszej kwestii – pokoju w Europie.
Petycja wzywająca do odwołania wizyty Trumpa zebrała już niemal 70 tysięcy podpisów. Nawet prawicowe media,jak „The Daily Telegraph”,krytykowały postępowanie Trumpa,oceniając,że Zełenski został w Białym domu „niezasłużenie i haniebnie potraktowany”.