Czy egzekucja z minimalnego wynagrodzenia to sprawiedliwość, czy pułapka dla pracujących Polaków? Nowy prezes Krajowej Rady Komorniczej rzuca wyzwanie mitom i zapowiada rewolucję w systemie. W wywiadzie zdradza plany zmian, które mogą wstrząsnąć rynkiem egzekucyjnym – od cyfryzacji po wsparcie dla młodych adeptów zawodu.
Egzekucja z minimalnej płacy – ofiary, a nie dłużnicy
W Polsce między trzy a trzy i pół miliona osób zarabia minimalne wynagrodzenie. Dla wielu z nich to nie wybór, lecz konieczność. Ale czy wiesz, że obecne przepisy blokują ich zdolność kredytową niemal do zera? > „Począwszy od zredukowania ich zdolności kredytowej niemal do zera, co w sytuacji konieczności uzyskania dodatkowych środków w drodze pożyczki, sprawia, że muszą ponosić diametralnie większe koszty.”
To nie dłużnicy, jak głosi mit, lecz ofiary systemu. Prezes KRK podkreśla: trzeba przekonać społeczeństwo do zmian, w tym możliwości egzekucji z minimalnej pensji. Dlaczego? Bo cynicy wykorzystują lukę prawną, unikając spłaty długów – nawet wobec Skarbu Państwa. Krótko mówiąc: przy urnach spotykają się wierzyciele i dłużnicy, ale też miliony pracujących, którzy tracą na tej patologii. Zmiana to nie atak na biednych, lecz krok ku odpowiedzialności. Kontrowersyjne? Owszem, ale niezbędne dla równowagi społecznej.
Cyfryzacja komornicza – papier odchodzi w zapomnienie?
Samorząd komorniczy zawsze był pionierem technologii. Elektroniczne plany, e-licytacje – komornicy wyprzedzają wiele sądów. Ale papier wciąż czai się w aktach. Teraz Ministerstwo Sprawiedliwości stawia na projekt „Cyfrowy Sąd”, z egzekucją na czele. Kluczowa opłata digitalizacyjna? > „Opłata digitalizacyjna jest tylko jednym z elementów niezwykle ważnego procesu dalszej informatyzacji postępowania egzekucyjnego. Jesteśmy w trakcie rozmów i nie wydaje się, aby stosownym było omawiać szczegóły tychże w mediach.”
Rozmowy trwają, szczegóły embargo medialne. Ale pewnik: komornicy pozostaną „prymusami”. Wyobraź sobie egzekucję bez stosów papierów – szybciej, taniej, skuteczniej. To nie science-fiction, lecz bliska przyszłość, która usprawni życie wszystkim stronom.
Młodzi komornicy i dialog w samorządzie – nowe otwarcie
Likwidacja sześcioletniej asesury to hit – nikt nie chce kariery z musu. Ale jak ułatwić start młodym? Prezes nie owija w bawełnę: > „Nie może być tak, że ktokolwiek otwiera kancelarię i podejmuje związane z tym ryzyko nie dlatego, że chce, a dlatego, że musi.” Zaproponował komisję ds. asesorów, by wspierać ich ścieżkę – czy to w kancelarii, czy dalej jako asesorzy.
A dialog? KRK to 44 ekspertów, których pomysły trzeba wykorzystać. > „Chcę, żeby każdy z nich wiedział, że jeśli przedstawia jakieś zagadnienie, które jest dla niego ważne, swoim przedstawicielom w radzie izby czy swoim delegatom do KRK, to nie zostanie ono zapomniane.” Przyszłość zamiast rozliczeń – to recepta na silny samorząd. Prosto: słuchać wszystkich, od prezesa po asesora, i działać.