Donald Tusk bierze udział w nadzwyczajnym szczycie Rady Europejskiej w Brukseli, gdzie kluczowym tematem jest sytuacja w Ukrainie oraz europejskie zbrojenia. Premier podkreśla konieczność podjęcia zdecydowanych działań w odpowiedzi na agresywną politykę Rosji.
Podczas spotkania z dziennikarzami Tusk jednoznacznie stwierdził,że europa musi wygrać wyścig zbrojeń,zmuszając Rosję do porażki,podobnie jak miało to miejsce w przypadku ZSRR 40 lat temu. Zaznaczył, że kontynent stracił już dużo czasu w kwestii bezpieczeństwa, ale obecna sytuacja diametralnie się zmieniła. Europejscy przywódcy są zdeterminowani, aby podjąć wyzwanie rzucone przez Rosję.
Premier przewiduje, że Europa będzie się zbroić szybciej, mądrzej i efektywniej niż Rosja. Podkreśla konieczność zabezpieczenia granic europejskich, w tym morskich, powietrznych i cybernetycznych. Tusk zapowiada również wzmocnienie wschodniej flanki NATO oraz zwiększenie obecności wojsk europejskich przy granicy z Rosją i Białorusią.
Ważnym aspektem wystąpienia jest podkreślenie, że wzmocnienie europejskiego potencjału obronnego nie oznacza osłabienia relacji ze Stanami zjednoczonymi. Przeciwnie – europa chce wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, zachowując jednocześnie ścisły sojusz z USA.
Tusk odniósł się również do propozycji Emmanuela Macrona dotyczącej rozszerzenia francuskiego parasola nuklearnego na europejskich partnerów, określając tę koncepcję jako godną rozważenia. Zapewnił, że Europa jako całość jest w stanie wygrać każdą konfrontację z Rosją – finansową, gospodarczą i militarną.
Podczas szczytu omówiony zostanie również plan „rearm Europe” przedstawiony przez Ursulę von der Leyen, zakładający mobilizację nawet 800 mld euro na obronność. Plan przewiduje poluzowanie unijnych reguł wydatkowych oraz uruchomienie pakietu pożyczek na cele obronne.