Jarosław Kaczyński nie oszczędzał słów podczas otwarcia dwudniowej konwencji programowej PiS w Katowicach. Prezes partii ostrzegł przed planami Brukseli i Berlina, które jego zdaniem mają doprowadzić do likwidacji suwerennych państw narodowych w Europie. W ostrym przemówieniu wskazał też trzy filary przyszłego programu wyborczego. Czy PiS powraca do wielkiej polityki?

Kaczyński uderza w Unię: to kwestia być albo nie być Polski
Konwencja programowa PiS pod hasłem „Myśląc: Polska” rozpoczęła się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. To wydarzenie, które ma zainicjować długi proces tworzenia nowego programu partii przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi.
Jarosław Kaczyński już na początku swojego wystąpienia postawił sprawę jasno: Europa stoi przed fundamentalnym wyborem. „Bruksela i Berlin chcą, by państwa przestały istnieć. Polska też” – grzmiał prezes PiS z mównicy. Jego słowa wywołały gromkie brawa wśród zgromadzonych działaczy.
Według Kaczyńskiego, plany unijnej biurokracji zmierzają do stworzenia superpaństwa, w którym narodowe parlamenty i rządy stracą swoją realną władzę. „To kwestia być albo nie być Polski jako suwerennego państwa” – podkreślił lider PiS, wzywając do zdecydowanego oporu wobec tych tendencji.
Trzy filary programu: zdrowie, bezpieczeństwo i pieniądze w portfelach
Kaczyński zaprezentował też trzy główne obszary, na których PiS skoncentruje swój przyszły program wyborczy. Pierwszym z nich jest ochrona zdrowia – temat szczególnie ważny dla starzejącego się społeczeństwa. Drugim – bezpieczeństwo, zarówno militarne, jak i wewnętrzne.
Jednak to trzeci filar wzbudził największe zainteresowanie: „zasobność portfeli Polek i Polaków”. W praktyce oznacza to powrót do polityki społecznej, która przyniosła PiS największe sukcesy wyborcze w przeszłości. Czy partia znów postawi na wypłaty gotówkowe i obniżki podatków?
Prezes PiS zastrzegł, że to dopiero początek długiej drogi programowej. Konwencja w Katowicach ma być jedynie pierwszym etapem dyskusji, która zakończy się wiosną 2026 roku przedstawieniem kompleksowego programu wyborczego. To pokazuje, że PiS traktuje przyszłe wybory niezwykle poważnie.
Powrót do wielkiej polityki czy desperacja opozycji?
Konwencja PiS to pierwszy tak duży event partii od czasu utraty władzy. Komentatorzy polityczni są jednak podzieleni co do jej znaczenia. Jedni widzą w tym znak, że PiS odzyskuje impet i przygotowuje się do walki o powrót do władzy.
Inni zwracają uwagę na defensywny charakter wystąpienia Kaczyńskiego. Zamiast konkretnych propozycji usłyszeliśmy głównie ostrzeżenia przed zagrożeniami ze strony Unii Europejskiej i obecnego rządu. Czy to strategia, która przekona niezdecydowanych wyborców?
Jedno jest pewne: PiS wraca do gry i nie zamierza siedzieć cicho. Dwudniowa konwencja w Katowicach to dopiero początek kampanii, która może zdecydować o przyszłości Polski na najbliższe lata. Najbliższe miesiące pokażą, czy strategia Kaczyńskiego przyniesie oczekiwane rezultaty.