Kolejny dzień intensywnych zmagań na froncie. Czy Ukraina jest w stanie utrzymać tempo obrony wobec zmasowanych rosyjskich uderzeń? Najnowsze dane z 16 stycznia malują obraz nieustającego napięcia i desperackiej walki o każdy metr terytorium, okupionej znacznymi stratami po obu stronach. Przyjrzyjmy się szczegółowo, co działo się na linii frontu i jakie wyzwania stoją przed ukraińskimi siłami.

Front bez wytchnienia: 164 starcia i koszmar dronów
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że miniony dzień, 16 stycznia, przyniósł bezprecedensową liczbę starć bojowych – łącznie odnotowano ich aż 164 na całej linii styku z siłami rosyjskimi. To liczba, która świadczy o niezwykłej eskalacji działań wojennych. Jednakże, obok walk naziemnych, kluczową rolę w obronie kraju odgrywa ukraińska obrona powietrzna, która w nocy znów musiała stawić czoła wrogiej fali uderzeniowej.
Systemy obrony powietrznej Ukrainy wykazały się imponującą skutecznością, neutralizując 96 ze 115 bezzałogowych statków powietrznych wystrzelonych przez Rosję od wieczora 16 stycznia. Wśród atakujących maszyn dominowały drony Shahed, stanowiące około 75 maszyn, ale na niebie pojawiły się również drony typu Gerbera czy Italmas. Ich starty następowały z różnych kierunków, w tym z terytorium Federacji Rosyjskiej oraz tymczasowo okupowanego Doniecka. W grę wchodzi tu technologia, która zmienia oblicze współczesnego pola walki – drony, w tym te typu FPV, o których więcej usłyszymy za chwilę w kontekście konkretnych regionów.
Zaporosze pod ciągłym ostrzałem: 50 milionów na „przechwytywanie” w powietrzu
Szczególnie trudna sytuacja panuje w obwodzie zaporoskim. Jak przekazał Iwan Fedorow, szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, miniona doba to 677 ataków na 29 miejscowości. W tym regionie przeprowadzono 18 nalotów, a dodatkowo kilka miast zaatakowało 369 dronów różnego typu, z przewagą zdalnie sterowanych FPV. W wyniku tych działań ucierpiały trzy osoby.
W obliczu tej intensywności, władze obwodowe podjęły konkretne kroki finansowe, aby wzmocnić zdolności obronne. Jak poinformował Fedorow: > „W ramach współpracy z Fundacją Serhija Prytuły w projekcie ‘Jedynozbir’ obwodowa administracja przeznacza 50 mln hrywien na zakup dronów przechwytujących dla jednostek przeciwko Shahedom, które codziennie chronią niebo nad obwodem zaporoskim”. Fedorow wyjaśnił, że ze względu na przepisy, środki budżetowe nie mogą być bezpośrednio przekazywane fundacjom prywatnym, dlatego zakupy dronów odbywają się bezpośrednio u producenta. To pokazuje pragmatyczną adaptację administracji do potrzeb wojny.
Echo eksplozji w Charkowie i problemy nowego szefa MON
Niestety, intensywność konfliktu przekłada się na tragedie w miastach, gdzie cywile nie są bezpieczni. W Charkowie, w dzielnicy Sałtiwskiej, doszło do eksplozji w wieżowcu mieszkalnym. Mer miasta, Ihor Terechow, potwierdził tragiczne wieści: > „W wyniku eksplozji o nieznanym pochodzeniu mamy ofiary śmiertelne i rannych w wieżowcu”. Okoliczności tego zdarzenia wciąż są wyjaśniane.
Tymczasem na scenę polityczno-wojskową wkracza nowy Minister Obrony Ukrainy, Mychajło Fedorow, który już na starcie musiał zmierzyć się z kolosalnymi wyzwaniami niemal strukturalnymi. Jak donosi Rusłan Szoszyn, nowy minister przejmuje resort obarczony ogromnymi problemami finansowymi i kadrowymi. Fedorow publicznie stwierdził: > „Ministerstwo obrony trafia w moje ręce z minusem (deficytem budżetowym) w wysokości 300 mld hrywien (niemal 7 mld dol.), 2 mln Ukraińców jest ściganych listem gończym i 200 tys. samowolnie pozostawiło jednostki”. Stan, jaki zastał nowy szef MON, jest alarmujący i wymaga natychmiastowej, radykalnej korekty kursu.
Wojna informacyjna i cybernetyczna: Mariupolu pogrąża się w ciemności
Poza fizycznymi atakami, Rosja kontynuuje działania mające na celu destabilizację infrastruktury cywilnej. Rada miejska Mariupola poinformowała o skutkach uderzenia drona w stację energetyczną. W konsekwencji tego ataku: > „Z wyjątkiem części Lewego Brzegu, brak prądu w większości dzielnic. Mieszkańcy zgłaszają też brak ogrzewania”. To klasyczna strategia mająca na celu złamanie morale ludności poprzez odcięcie podstawowych mediów.
Rachunek strat: Krwawy bilans rosyjskiej agresji
Jak co dzień, Siły Obrony Ukrainy publikują swoje szacunki dotyczące strat agresora. Według danych z ostatniej doby, Rosjanie mieli stracić aż 1 130 żołnierzy. Oprócz siły żywej, Ukraińcy zniszczyli m.in. trzy czołgi, sześć pojazdów opancerzonych, 31 zestawów artyleryjskich, jeden system obrony powietrznej, a także 721 dronów i 115 pojazdów (wliczając cysterny). Choć te statystyki, podawane przez Kijów, zawsze należy traktować z pewną dozą ostrożności, obraz strat rosyjskich jest konsekwentnie wysoki, co świadczy o zaciekłości walk.