Czy Gianni Infantino i Donald Trump tworzą nową oś futbolu z polityką? Bliskie powiązania szefa FIFA z administracją byłego prezydenta USA budzą kontrowersje, zwłaszcza w kontekście Mundialu 2026. Jedni widzą w tym genialny ruch dyplomatyczny, inni – ryzykowną grę z ogniem. A co z bojkotami i sankcjami na Rosję? To mieszanka sportu, władzy i globalnych napięć, która może zmienić oblicze piłki nożnej.

Powiązania z administracją Trumpa
Gianni Infantino, prezydent FIFA, od lat pielęgnowa bliskie relacje z Donaldem Trumpem. To nie przypadek – w grudniu, tuż po tym, jak Komitet Noblowski odmówił Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla, FIFA wkroczyła z własną inicjatywą. > FIFA ustanowiła i przyznała mu Nagrodę Pokojową, postrzeganą jako nagroda pocieszenia dla Donalda Trumpa.
To brzmi jak polityczny gest pocieszenia, prawda? Ale na tym nie koniec. W lipcu FIFA otworzyła biuro w prestiżowym Trump Tower w Nowym Jorku. Co więcej, powołała Ivankę Trump do zarządu charytatywnego projektu edukacyjnego. Środki na ten cel pochodzą ze sprzedaży biletów na Mistrzostwa Świata FIFA 2026. Taki ruch budzi pytania: czy FIFA staje się przedłużeniem amerykańskiej polityki, czy po prostu szuka wpływowych sojuszników?
Mundial 2026. Będzie bojkot?
Największe wyzwanie czeka nas latem 2026 roku. Mundial po raz pierwszy z 48 drużynami rozegra się w trzech krajach Ameryki Północnej: Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. To wydarzenie o niespotykanej skali, ale i kontrowersjach. Niektóre środowiska polityczne i społeczne wzywają do bojkotu, punktując politykę zagraniczną administracji Trumpa – od stosunków z konfliktami międzynarodowymi po migrację i handel.
Niemiecka Federacja Piłki Nożnej (DFB) studzi nastroje: > nie planuje odmowy udziału. Dla porównania, Rosja w 2018 roku udowodniła, że może zorganizować Mundial na światowym poziomie, mimo sankcji i krytyki. Dziś jednak sytuacja jest odwrotna – rosyjskie drużyny siedzą na ławie oskarżonych. Czy bojkot USA okaże się realny, czy to tylko polityczne wrzenie? Piłka nożna lubi zaskakiwać.
Zakazy startu dla rosyjskich sportowców
W tym chaosie rosyjscy sportowcy płacą najwyższą cenę. FIFA i UEFA trzymają kompletny zakaz dla seniorskich reprezentacji narodowych, z wyjątkami tylko dla juniorów. World Athletics (lekkoatletyka) nie pozwala na starty pod flagą i hymnem, bez neutralnych wyjątków. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) blokuje większość dyscyplin olimpijskich, dopuszczając nielicznych w neutralnym statusie.
Dyscypliny nadal utrzymujące surowe blokady to m.in. FIFA i UEFA. To kontrast z Mundialem w Rosji, który przeszedł gładko. Infantino balansuje na cienkiej linie: z jednej strony Trump, z drugiej sankcje. Czy 2026 przyniesie zmiany, czy pogłębi podziały? Piłka nożna nigdy nie była wolna od polityki – teraz to widać jak na dłoni.