Zacznijmy od sedna: czy sztuczna inteligencja jest gotowa odebrać pracę doradcom finansowym, czy może ma być ich supermocą? To pytanie, które zdaje się wisieć w powietrzu, zwłaszcza w sektorze bankowo-ubezpieczeniowym, gdzie stawki są wysokie, a regulacje ciasne. Historia firmy Hupo, założonej przez Justina Kima, to fascynująca opowieść o ewolucji – od aplikacji do wellness po precyzyjne narzędzie AI dla najbardziej wymagających branż.

Od medytacji do milionów: jak Hupo znalazło swoją niszę (i dlaczego nie zaczęło od finansów)
Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda droga startupu, który zmienia diametralnie swój pierwotny cel? Justin Kim, współzałożyciel i CEO Hupo, zaczynał zupełnie inaczej. Gdy cztery lata temu uruchamiał swoją firmę, nie celował w potężne instytucje finansowe, banki czy ubezpieczycieli. Pierwotnie działał jako platforma o nazwie Ami, skupiająca się na zdrowiu psychicznym – jak ludzie radzą sobie ze stresem, budują nawyki i zmieniają zachowania. Brzmi jak zupełnie inna liga, prawda?
Kim, będąc zapalonym fanem sportu – od koszykówki po Formułę 1 – zawsze interesowała go wydajność (performance). Jak sam zauważył, analizując sport: „Ludzie są bardzo różni, ale w sporcie istnieją wyraźne wzorce pokazujące, jak ta wydajność się objawia”. Ta ciekawość przeniosła się na grunt zawodowy. Ostatecznie, badając, co napędza efektywność w pracy, Kim natrafił na kluczowy temat: odporność psychiczna (mental resilience). To przełożenie „sportowej” mentalności na świat korporacji zaowocowało założeniem startupu w 2022 roku, który dziś znamy jako Hupo.
Pułapki testowania z gigantami: lekcje od Mety i cena niedopasowania
Wczesne etapy rozwoju firmy były kluczowe, szczególnie współpraca z Metą, która wsparła startup w rundzie zalążkowej. To właśnie tam Kim zebrał cenne, a momentami bolesne doświadczenia. Jedną z fundamentalnych lekcji było to, że technologia, nawet najbardziej zaawansowana, nie zadziała, jeśli nie wtopi się w codzienny rytm życia i pracy użytkownika. Co gorsza, narzędzia, które mają „poprawiać” ludzi, często zawodzą, jeśli są „oskarżycielskie, abstrakcyjne lub oderwane od rzeczywistej pracy”.
Te wnioski nie zostały porzucone przy strategicznym zwrocie (pivocie). Wręcz przeciwnie, ukształtowały one obecne podejście Hupo do coachingu sprzedaży. Nie chodzi o zastępowanie ludzkiego osądu, a o wspieranie pracowników dokładnie w tych kluczowych momentach, które decydują o sukcesie w bankowości czy ubezpieczeniach.
Pytanie brzmi: czy to był dramatyczny zwrot? Kim twierdzi, że nie: „Głównym problemem w obu przypadkach jest wydajność na skalę. W bankowości i ubezpieczeniach wyniki są różne nie z powodu motywacji, lecz z powodu różnic w szkoleniach, feedbacku i pewności siebie. Tradycyjny coaching nie dociera do wszystkich, a menedżerowie nie mogą być przy każdej rozmowie”. I tu wkracza on – AI zdolne do rozumienia konwersacji w czasie rzeczywistym, oferujące spójny coaching nawet w tych kompleksowych i silnie regulowanych środowiskach.
Sekrety branży BFSI: dlaczego AI musi znać regulaminy na pamięć
Branża bankowa, finansowa i ubezpieczeniowa (BFSI) to dla startupów teren minowany. Jest notorycznie trudna do zdobycia, a jednak Hupo odnosi tam sukcesy, co potwierdzają imponujące wyniki dotyczące rozszerzania kontraktów. Mówi Kim: „Nasi klienci zazwyczaj rozszerzają kontrakty 3–8 razy w ciągu pierwszych sześciu miesięcy”.
Skąd ta pewność na tak trudnym polu minowym? Odpowiedź tkwi w podejściu do budowy produktu. Wiele narzędzi AI do sprzedaży zaczyna od technologii, a dopiero później próbuje dopasować ją do klienta. Hupo poszło odwrotnie. Kim, bazując na swoim doświadczeniu z Bloomberga (sprzedając oprogramowanie dla instytucji finansowych) i pracy nad rozwojem produktu w fintechu Viva Republica (Toss), doskonale rozumiał realia tej branży.
„Hupo znajduje się na przecięciu tych doświadczeń. Znałem kupującego, użytkownika końcowego i operacyjną rzeczywistość sprzedaży produktów finansowych” – wyjaśniał. Kiedy AI stało się wystarczająco zaawansowane, by rozumieć kontekst i udzielać coachingu w czasie rzeczywistym, stało się oczywiste, że to idealne narzędzie dla audytu rozmów sprzedażowych w bankowości i ubezpieczeniach.
Klucz do sukcesu, jak podkreśla założyciel, to głębokie zrozumienie specyfiki klienta: „Jedną z najważniejszych lekcji, jaką wyniosłem, jest to, że zwłaszcza w przypadku dużych przedsiębiorstw, musisz dogłębnie poznać ich biznes i branżę”. Dlatego modele Hupo od samego początku były trenowane na rzeczywistych produktach finansowych, typowych obiekcjach klientów i wymogach regulacyjnych. To nie jest ogólny coaching; to precyzyjny, sektorowy skaner. Firma, która pozyskała niedawno 10 milionów dolarów finansowania Serii A (z DST Global Partners na czele), planuje ekspansję do USA, gdzie potrzeby skalowalnego coachingu w złożonych modelach dystrybucyjnych są ogromne.