W najbliższych miesiącach rusza nowy rządowy program dopłat do elektrycznych samochodów ciężarowych, który może znacząco zwiększyć liczbę takich pojazdów w Polsce. Dla sektora transportowego, stanowiącego kluczowy element naszej gospodarki, elektryfikacja jest fundamentalnym wyzwaniem.
Z unijnego Funduszu Modernizacyjnego przeznaczono 6 miliardów złotych na wsparcie elektromobilności.Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Narodowy Fundusz ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosiły nowe programy skierowane do przedsiębiorców w sektorze transportu ciężkiego.
Polska jest znaczącym graczem na europejskim rynku transportu drogowego, posiadając ponad pół miliona zarejestrowanych ciągników siodłowych. W 2020 roku odpowiadaliśmy za prawie 1/5 przewozów ładunków transportem samochodowym, zajmując pierwsze miejsce w Unii Europejskiej. Sektor transportu i magazynowania zatrudnia około miliona osób.
Program dopłat ruszy w drugim kwartale tego roku, obejmując pojazdy bezemisyjne o wadze od 3,5 do 12 ton oraz powyżej 12 ton. Dofinansowanie będzie pokrywać różnicę między ceną pojazdu elektrycznego a standardowego samochodu spalinowego.Wysokość wsparcia uzależniona jest od wielkości firmy – od 30 do 60 procent kosztów.
Maksymalne dofinansowanie wynosi 400 tysięcy złotych dla średnich ciężarówek i 750 tysięcy złotych dla pojazdów powyżej 12 ton. Całkowita pula środków to 2 miliardy złotych.Według aktualnych danych, w styczniu 2025 roku zarejestrowanych było zaledwie 8 316 aut dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym, z czego tylko nieco ponad 200 to ciężarówki.
Dodatkowo uruchomiono dwa kolejne programy po 2 miliardy złotych – jeden dla firm budujących punkty ładowania dla elektrycznych ciężarówek, drugi dla operatorów sieci dystrybucyjnych na przyłączenie tych stacji.Równolegle działa program dopłat do samochodów elektrycznych NaszEauto o wartości 1,6 mld złotych. W pierwszym miesiącu wpłynęło 1322 wnioski na łączną kwotę 39 mln złotych, ze średnią 60 wniosków dziennie.