W świecie polskiego tańca zaszły właśnie trzęsienia ziemi – i to w najlepszym tego słowa znaczeniu! Kto przejmie stery w instytucji, która od lat kształtuje oblicze naszego dziedzictwa scenicznego i innowacji tanecznej? Najnowsza nominacja Ministerstwa Kultury budzi spore emocje, gdyż na czele Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca (NIMiT) staje postać doskonale znana we wszystkich tych kręgach.

Powrót do korzeni: Joanna Szymajda z nominacją na dyrektorkę NIMiT
Najgorętsze plotki i spekulacje dotyczące przyszłości Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca (NIMiT) właśnie znalazły swój ostateczny finał. Z wielką pompą, a na pewno z wielką odpowiedzialnością, Joanna Szymajda odebrała nominację prosto z rąk minister kultury, Marty Cienkowskiej, 22 grudnia. To nie byle co – jej trzyletnia kadencja rusza pełną parą już 28 grudnia tego roku. Czy to powrót do domu dla kogoś, kto już raz współtworzył fundamenty tej kluczowej dla kultury instytucji? Dla wtajemniczonych odpowiedź brzmi: absolutnie tak.
Kuratorka, badaczka, wizjonerka: Kim jest nowy szef NIMiT?
Zanim nowy dyrektor włoży formalną pieczęć na swoje nowe obowiązki, warto zastanowić się, kogo tak naprawdę powołano do zarządzania tak ważnym podmiotem. Joanna Szymajda to postać, której w branży tańca nie trzeba przedstawiać. Zapomnijmy na chwilę o suchych biografiach – mówimy tu o badaczce i kuratorce z krwi i kości, autorce licznych tekstów naukowych i redaktorce publikacji, które dla tancerzy i teoretyków stanowią lekturę obowiązkową.
Jej doświadczenie sceniczne jest równie imponujące. Aktualnie kieruje baletem w Teatrze Wielkim w Łodzi. Co więcej, w duecie z choreografem Jackiem Przybyłowiczem, miała kluczowy wpływ na kształt sławnych Łódzkich Spotkań Baletowych. To nie tylko osoba z wizją artystyczną, ale ktoś, kto operuje na styku sztuki i efektywnego zarządzania instytucją.
Co ciekawe, Szymajda nie jest nowicjuszką w gmachu NIMiT. To jest ta część historii, która każe zastanowić się nad ciągłością strategii. W latach 2010–2017, czyli od samego momentu, gdy ta instytucja dotowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ujrzała światło dzienne, pełniła funkcję wicedyrektorki. To niemal pierwsza linia okopów, z której doskonale poznała wszystkie mechanizmy, bolączki i punkty wzrostu Instytutu.
„W latach 2010-2017, a więc od początku istnienia tej dotowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego instytucji, była jej wicedyrektorką.”
Nie można jej też zarzucić braku doświadczenia w międzynarodowej koordynacji. Wszakże w latach 2007–2010, a potem powracając w latach 2021–2022, piastowała stanowisko koordynatorki artystycznej Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego Ciało/Umysł. To jest twardy kapitał – człowiek, który umie sprowadzić światową czołówkę do Polski i przekonać artystów do zaangażowania się w nasz rodzimy ekosystem.
Czy powrót do NIMiT to polityczna zagrywka, czy strategiczny ruch?
Powołanie kogoś, kto był już na kluczowym stanowisku w NIMiT, zawsze wywołuje dwojakie odczucia. Z jednej strony, minimalizuje to okres przejściowy – nowa dyrektor nie musi uczyć się, jak dystrybuowane są granty, jak funkcjonuje Narodowy Instytut Muzyki i Tańca w kontekście ministerialnym, ani jakie są historyczne zaszłości decyzyjne. Z drugiej strony, pojawia się pytanie: dlaczego po latach szukać tak daleko, skoro ma się pod ręką kogoś, kto już potrafi wdrażać wizję?
Mówimy tu o zarządzaniu krytycznym dla polskiej sceny tańca i muzyki. NIMiT to nie tylko fundusze; to także promowanie polskiej twórczości za granicą, wsparcie badań i katalogowanie dorobku. W rękach Szymajdy, silnej badaczki i menedżerki festiwali, można spodziewać się dynamicznego zrównoważenia pomiędzy ambicjami artystycznymi, a rygorem finansowym i merytorycznym. Czy jej wcześniejsza rola wicedyrektorki oznacza, że teraz, jako dyrektorka, zechce zrewidować swoje dawne decyzje, czy może wzmocnić to, co działało najlepiej? To będzie dopiero czas pokaże, ale biorąc pod uwagę jej doświadczenia z festiwalami, możemy spodziewać się mocnego akcentu na programowanie i międzynarodową widoczność. Styl zarządzania logistycznego i artystycznego w balecie łódzkim z pewnością znajdzie swoje odzwierciedlenie w strategii Instytutu na najbliższe trzy lata.