Ministerstwo spraw Zagranicznych Iranu wezwało w poniedziałek charge d’affaires Polski w Teheranie Marcina Wilczka po kontrowersyjnych słowach Radosława Sikorskiego. Szef polskiej dyplomacji oskarżył władze Iranu o dostarczanie rosji dronów i rakiet wykorzystywanych podczas inwazji na Ukrainę.
sikorski w rozmowie z „The Wall Street journal” stwierdził, że istnieje ofensywny sojusz między Iranem a rosją. Jego zdaniem Islamska republika wysyła „śmierć i zniszczenie we wszystkich kierunkach” i należy wspólnie przeciwstawić się temu zagrożeniu.
Irańskie MSZ zdecydowanie odrzuciło te oskarżenia, określając je jako bezpodstawne. wezwanie polskiego dyplomaty miało charakter dyplomatycznego protestu przeciwko tym wypowiedziom.
W trakcie konferencji konserwatywnych CPAC w Waszyngtonie Sikorski zaprezentował irański dron Shahed,który został zestrzelony na Ukrainie.był to element szerszej narracji dotyczącej współpracy irańsko-rosyjskiej.
Od początku rosyjskiej inwazji oba kraje zacieśniły relacje w sektorach gospodarki, energetyki i przemysłu zbrojeniowego. Zarówno Rosja, jak i Iran pozostają objęci międzynarodowymi sankcjami.
W najbliższym czasie planowana jest wizyta rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa w Teheranie, co może być kolejnym dowodem zacieśniania wzajemnych stosunków.