W środę Dariusz Matecki, polityk Prawa i Sprawiedliwości, dramatycznie zareagował na decyzję sejmowej komisji regulaminowej, która zarekomendowała uchylenie jego immunitetu. Podczas wystąpienia w Sejmie, matecki założył na własne ręce kajdanki, tworząc symboliczny spektakl polityczny.Polityk wygłosił emocjonalne przemówienie, w którym oskarżył rząd Donalda Tuska o prowadzenie politycznej egzekucji. Twierdził, że jest to atak na demokrację, wspierany przez zagraniczne podmioty, w tym Demokratów Joego Bidena, państwo niemieckie i fundacje George’a Sorosa. Wyciągnął również duży baner z wizerunkami polityków, w tym Władimira Putina, Aleksandra Łukaszenki, Donalda Tuska i Adama Bodnara, z napisem „every dictatorship will fail”.Matecki skierował swoje przesłanie do ”wolnego świata”,mówiąc po angielsku o rzekomym niszczeniu demokracji. Porównał sytuację do prób zatrzymania Donalda Trumpa, aresztowania konserwatywnego kandydata na prezydenta w Rumunii oraz ataków na Viktora Orbana.Zapewnił, że opozycja nie podda się tym działaniom.
Na zakończenie swojego wystąpienia, Matecki powrócił do języka polskiego, deklarując, że nie obawia się sytuacji i nie zamierza ustępować.