W kontekście dyskusji o Grenlandii, prezydent Donald Trump ponownie poruszył temat możliwości włączenia tej wyspy do Stanów Zjednoczonych. podczas posiedzenia gabinetu Trump odniósł się do planowanej wizyty amerykańskiej delegacji, którą ma prowadzić żona wiceprezydenta USA.
Prezydent stanowczo odrzucił zarzuty, jakoby wizyta była prowokacją, określając ją jako akt życzliwości. Podkreślił, że delegacja przybywa na zaproszenie samych Grenlandczyków. Trump zaznaczył, że wielu mieszkańców Grenlandii pragnie odpowiedniej ochrony i opieki, a too oni sami zwracają się do władz USA z takimi oczekiwaniami.
Dodatkowo Trump wspomniał o możliwym uczestnictwie sekretarza stanu Marco Rubio w nadchodzącej wizycie, chociaż wcześniejsze informacje dotyczyły głównie udziału doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego oraz ministra energii. Prezydent konsekwentnie sugeruje, że Grenlandia mogłaby stać się częścią terytorium Stanów Zjednoczonych.