Czujność mieszkańców Jastrzębia-Zdroju uratowała życie 44-letniemu mężczyźnie, który upadł na śnieg i był zagrożony wychłodzeniem. Świadkowie natychmiast zareagowali, udzielając mu pomocy oraz wzywając służby ratunkowe. Policjanci i zespół medyczny zajęli się poszkodowanym, który został przewieziony do szpitala. Mundurowi apelują o uwagę wobec osób narażonych na niskie temperatury – jeden telefon może uratować życie.
Zimowy sezon to czas, gdy temperatury spadają poniżej zera, co stanowi szczególne zagrożenie dla osób bezdomnych oraz tych znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Osoby samotne i pod wpływem alkoholu są najbardziej narażone na wychłodzenie.
W czwartek około godziny 17:40 na ulicy Sybiraków świadek zauważył mężczyznę leżącego w śniegu po upadku. Natychmiast ruszył mu na pomoc, a inny kierowca również zatrzymał się, aby wesprzeć poszkodowanego. Na miejsce wezwano służby ratunkowe.
Mężczyzna miał trudności z komunikacją i nie potrafił samodzielnie wstać; skarżył się na ból obojczyka. Policjanci monitorowali jego stan do przyjazdu zespołu medycznego,który po badaniach zabrał go do szpitala.
Bezinteresowna reakcja świadków mogła zapobiec tragedii.Apelujemy o zwracanie uwagi na osoby szczególnie narażone – bezdomne, starsze oraz te będące pod wpływem alkoholu; niska temperatura może być dla nich śmiertelnym zagrożeniem.
policjanci regularnie patrolują miejsca przebywania osób bezdomnych takie jak pustostany czy inne zgłoszone lokalizacje w Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. Jednak działania funkcjonariuszy mają swoje ograniczenia; dlatego tak ważna jest reakcja każdego z nas.
Przypominamy o kategorii „Osoba bezdomna wymagająca pomocy” dostępnej w Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, która pozwala wskazać miejsca przebywania potrzebujących wsparcia osób dla skutecznej interwencji służb ratunkowych. W przypadku pilnej sytuacji należy dzwonić pod numer alarmowy 112.
Mrozy utrzymują się za oknem; nie bądźmy obojętni wobec potrzebujących pomocy – samotnych czy leżących na przystankach lub w parkach, zwłaszcza jeśli są pod wpływem alkoholu. Pamiętajmy o placówkach oferujących schronienie i opiekę osobom bezdomnym.
Dzięki czujności świadków oraz ich szybkiej reakcji udało się pomóc mężczyźnie i być może uratować jego życie. Jeden telefon naprawdę może wiele zmienić. Dziękujemy za postawę zgodną z kampanią „nie reagujesz – akceptujesz”!