Zwolnienie kluczowego inżyniera w Lucid Motors wywołało falę oskarżeń, które mogą zachwiać fundamentami luksusowej marki pojazdów elektrycznych. Były szef inżynierii, Eric Bach, twierdzi, że padł ofiarą niesprawiedliwego zwolnienia, dyskryminacji oraz zemsty, a wszystko to skrywa mroczne sekrety wewnętrznej kultury firmy. Czy autorska wizja Petera Rawlinsona legła w gruzach pod ciężarem prawnych batalii i toksycznej atmosfery?

Nazistowskie inwektywy i walka o odzyskanie pozycji: dramatyczne zarzuty Erica Bacha
Sytuacja w Lucid Motors, które usiłuje desperacko zwiększyć produkcję swojego SUV-a Gravity, właśnie stała się wyjątkowo skomplikowana. Amerykanie z Kalifornii, dążący do rewolucji w motoryzacji, muszą teraz zmierzyć się z federalnym pozwem. Eric Bach, były główny inżynier koncernu, złożył pozew w Północnym Dystrykcie Kalifornii, oskarżając firmę o bezprawne zwolnienie, dyskryminację i działania odwetowe. A stawka, jak się okazuje, jest wyższa niż tylko utrata posady—chodzi o rzekome rasistowskie ataki w biurach.
Bach twierdzi, że jego upadek rozpoczął się na początku 2025 roku, kiedy to nagle odebrano mu nadzór nad dywizją układów napędowych (powertrain). Według skargi, miało to być bezpośrednią konsekwencją wewnętrznego dochodzenia w sprawie kultury pracy w firmie. Inżynier, który spędził w Lucid dekadę, nie miał wątpliwości, że stał się celem ze względu na swoje niemieckie pochodzenie. Prawdziwa bomba spadła jednak później. Bach dowiedział się o tym, że jeden z czołowych dyrektorów HR miał go określić mianem „niemieckiego nazisty”. Co najbardziej szokujące, Bach twierdzi, że sam Lucid Motors „potwierdził” doniesienia o tym obraźliwym i dyskryminującym komentarzu.
W obliczu takiego traktowania, Bach – który według własnych zeznań cieszył się uznaniem zarządu – postanowił działać. Wskazał współpracownikowi, aby zgłosił ten incydent. To posunięcie, jak sugeruje pozew, sprowokowało eskalację konfliktu. Bach zeznał, że wielokrotnie zgłaszał przełożonym niepokojące zachowania. W osobnym incydencie złożył wewnętrzną skargę na innego wiceprezesa Lucid za podobnie „rasistowskie zachowanie”.
Od blisko szczytu do nagłego pożegnania: cofnięcie awansu i próba wymuszenia rezygnacji
Wydawać by się mogło, że inżynier, który miał na sobie niemal całą odpowiedzialność za „wszystkie inżynierię sprzętową”, a także za zarządzanie produktem i planowanie korporacyjne, był nietykalny. Bach cytuje słowa, które sugerowały jego przyszłość w najwyższych szczeblach firmy. Podobno przewodniczący Lucid, Turqi Alnowaiser, „chwalił lojalność i oddanie Bacha dla firmy, wyrażając chęć dalszej współpracy”. Co więcej, członek zarządu, Andrew Liveris, miał mu sygnalizować, że stanowisko Dyrektora Technicznego (CTO) „jest twoje do przegrania” i że Bach może kiedyś zostać dyrektorem generalnym.
Jednak ścieżka, która wiodła do tych obietnic, nagle się załamała. Dochodzenie w sprawie kultury pracy, uruchomione pod koniec 2024 roku, które Bach określa jako „skażone uprzedzeniami rasowymi działu HR”, szybko doprowadziło do utraty znaczących obowiązków. Dział HR miał wówczas Bachowi zasugerować, że sam przyczynił się do złej atmosfery w firmie, co skończyło się wykluczeniem go z posiedzeń zarządu i odebraniem nadzoru nad zespołem powertrain.
Kulminacja nastąpiła w październiku 2025 roku, kiedy Lucid Motors rzekomo próbowało zmusić go do rezygnacji. Kiedy to się nie udało, Bach został zwolniony 5 listopada 2025 roku. Oficjalny komunikat prasowy firmy z tamtego dnia brzmiał lakonicznie, informując jedynie, że inżynier po prostu „odszedł” (departed).
Dramatyczny czas dla elektrycznego producenta: kryzys personalny na tle wyzwań produkcyjnych
Pozew ten trafia w wyjątkowo wrażliwy moment dla Lucid Motors. Firma notuje znaczące straty gotówki, desperacko próbując skalować produkcję swojego nowego czołowego modelu, SUV-a Gravity. Równolegle trwają prace nad tańszymi, masowymi pojazdami na platformie średniej wielkości, które mają zadebiutować w 2026 roku.
Paradoksalnie, problem Bacha nie jest odosobniony. Lucid zmaga się z prawdziwą „migracją” kadry zarządzającej. Tego samego dnia, w którym Bach twierdzi, że został zwolniony, firmę opuścił również wiceprezes ds. inżynierii. W lutym ustąpił były CEO i CTO, Peter Rawlinson, a firma wciąż nie znalazła stałego następcy. W ciągu ostatniego roku odeszli także m.in. szef relacji inwestorskich, starszy wiceprezes ds. operacyjnych oraz szefowie działów marketingu i jakości oprogramowania. To tworzy obraz firmy, w której liderzy – zarówno ci techniczni, jak i zarządczy – masowo odchodzą w kluczowym momencie eskalacji produkcji i finansowej stabilizacji. Wygląda na to, że walka Bacha o sprawiedliwość może niebawem zyskać miano symbolu głębszych, systemowych problemów w elektromobilnym gigancie.