Donald Trump znów wstrząsa światem polityki – tym razem swoimi słowami o europejskich sojusznikach w Afganistanie. Brytyjscy weterani i politycy są wściekli, a prezydent Polski Karol Nawrocki natychmiast broni naszych bohaterów. Co tak naprawdę powiedział Trump i dlaczego wywołało to taką burzę?

Burza oburzenia w Wielkiej Brytanii
Słowa prezydenta USA o postawie niektórych państw europejskich w Afganistanie spadły jak grom z jasnego nieba. Brytyjscy weterani, rodziny poległych żołnierzy i politycy zareagowali natychmiastowo i z wielką mocą. Minister ds. sił zbrojnych Al Carns, sam były żołnierz Royal Marines, nie zostawił na Trumpie suchej nitki. Określił jego wypowiedź jako całkowicie oderwaną od rzeczywistości. Z kolei poseł Partii Konserwatywnej Ben Obese-Jecty, który służył w Afganistanie, uznał je za jawne lekceważenie poświęcenia brytyjskich żołnierzy i ich sojuszników z NATO.
Te reakcje nie dziwią – Wielka Brytania straciła w afgańskiej misji 457 żołnierzy, a tysiące innych odniosło rany. Trump oskarżył Europę o słabość, co dla wielu brzmi jak policzek po latach wspólnej walki. Czy to koniec „specjalnych relacji” między USA a UK? Wygląda na to, że napięcia rosną.
Polska nie daje się wciągnąć w krytykę
Z Polski padła szybka i zdecydowana obrona. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz podkreślił, że „krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza”. Jako dowód przywołał niedawne słowa samego Trumpa z rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim, który chwalił polskich żołnierzy za „duch, odwagę, sprawność i determinację”.
Sam prezydent Nawrocki nie pozostał dłużny i opublikował emocjonalny wpis na Twitterze:
„Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!”
To jasny sygnał: Polska stawia na dumę z armii, która zawsze wypełniała misje z honorem. 44 poległych to nie tylko liczby – to symbole odwagi, które budują naszą tożsamość narodową.
Trump łagodzi ton i chwali Brytyjczyków
Nie minęło dużo czasu, a Trump wrócił do tematu w sobotnim wpisie w mediach społecznościowych. Podkreślił niezniszczalną więź między USA a Wielką Brytanią. Brytyjskie siły zbrojne? Według niego wyróżniają się ogromnym poświęceniem i duchem walki, ustępując jedynie armii amerykańskiej. Oddał hołd 457 poległym żołnierzom z UK i tysiącom rannych, nazywając ich „najlepszymi wojownikami”.
Czy to próba gaszenia pożaru po poprzedniej wypowiedzi? Trump jak zwykle gra ostro – najpierw kontrowersja, potem pochwała. Dla Brytyjczyków to półśrodek, ale pokazuje, jak delikatne są relacje w NATO po afgańskiej klęsce. Co dalej z sojuszem? Czas pokaże.