Dziwaczne pożyczki, rezydencje warte fortuny i cień byłego prezydenta – to wszystko składa się na obraz majątku klanu Nazarbajewa, który, choć odsunięty od władzy, nadal wydaje się kontrolować kawał kazachskiego tortu. Śledztwa zagranicznych dziennikarzy odsłaniają powiązania sięgające Włoch i luksusowe aktywa ukryte za mgłą prawniczych forteli. Czy ta saga o niewyobrażalnym bogactwie dopiero się zaczyna?

Książęcy dom za pieniądze z podejrzanego źródła: Obrona prawników i włoski trop
Sprawa rezydencji, która niegdyś była prezentem ślubnym dla królowej, a obecnie stanowi luksusową willę z czternastoma sypialniami, jest doskonałym przykładem tego, jak głęboko sięgają finansowe machinacje bliskich byłemu prezydentowi Kazachstanu. Brytyjscy dziennikarze dotarli do informacji, które sugerują, że środki na luksusową nieruchomość mogły pochodzić od firmy figurowanej w śledztwie korupcyjnym we Włoszech. Prawnicy Kulibajewa, męża Dinary Nazarbajewej, stanowczo odpierają te zarzuty. Twierdzą, że biznesmen jedynie „pożyczył środki od wspominanej przez BBC firmy”, ale nigdy nie był jej właścicielem. Co więcej, przekonują, że pieniądze te miały „całkowicie legalne źródło”. Tyle że śledztwo, jak sugerują doniesienia, odkrywa dopiero „wierzchołek góry lodowej” i jaskrawo ilustruje skalę wpływów klanu Nursułtana Nazarbajewa, który rządził Kazachstanem aż do niedawna. Nawet dawny, książęcy prezent ślubny, po wyburzeniu w 2016 roku, odrodził się jako nowa, jeszcze bardziej okazała willa – symbol trwającej potęgi majątkowej.
Biznesowi giganci: Małżeństwo Dinary i Timura warte miliardy
Nie da się rozmawiać o majątku Nazarbajewa, nie wspominając o jego rodzinie, a zwłaszcza średniej córce, Dinarze Nazarbajewej, i jej mężu, Timurze Kulibajewie. To potężna para, która w zeszłorocznym zestawieniu „75 najbogatszych biznesmenów Kazachstanu” według lokalnego „Forbesa” zajęła zaszczytne czwarte miejsce. Ich połączony majątek wyceniono na horrendalne 10,6 miliarda dolarów. Co to właściwie oznacza w praktyce? Mają udziały w Halyk Banku, który wyewoluował z kazachskiej filii radzieckiego Sberbanku, stając się pod rządami teścia Kulibajewa największą instytucją finansową w kraju. Ale to nie koniec. Operują w sektorach naftowym, logistycznym i deweloperskim, a lista ich globalnych nieruchomości jest nie do zliczenia.
Tymur Kulibajew, za rządów teścia, piastował decyzyjne stanowiska. Zarządzał gigantycznym państwowym holdingiem Samruk-Kazyne, obracającym dziesiątkami miliardów dolarów i kontrolującym kluczowe przedsiębiorstwa państwowe. Jeszcze dekadę temu media i analitycy polityczni spekulowali, że to on, a nie kto inny, może zostać następcą Nazarbajewa, który nie doczekał się męskiego potomka, mając jedynie trzy córki.
Dariga: Od senatorskiego stołka do londyńskich fortun i osobistych dramatów
Starsza córka Nazarbajewa, Dariga, również miała polityczne ambicje, które realizowała z rozmachem. Ujęta w drabinę władzy, dotarła aż do stanowiska przewodniczącej Senatu. Choć w zestawieniu majątkowym „Forbesa” plasuje się niżej niż siostra Dinarą – zajęła 17. pozycję z majątkiem „zaledwie” 570 milionów dolarów – to jej życie prywatne obfituje w dramaty, które brzmią jak scenariusz thrillera politycznego.
Jej były mąż, Rachat Alijew, niegdyś wiceszef MSZ i ambasador w Wiedniu, popadł w otwarty konflikt z teściem. Uciekł do Austrii, gdzie opublikował książkę ośmieszającą reżim Nazarbajewa. Sytuacja zakończyła się tragicznie: w 2015 roku Alijew zmarł „w dziwnych okolicznościach” w austrielskim areszcie, choć Kazachstan domagał się jego ekstradycji w związku z toczącymi się procesami. Dariga i Rachat doczekali się trojga dzieci. Ich 29-letni syn, Ajsułtan, którego karierę polityczną również wróżono, skończył tragicznie w Londynie w 2020 roku, zmagając się z uzależnieniem od narkotyków (jak donosiły media).
Podczas gdy polityczne losy Darigi kręciły się wokół Senatu, jej aktywa lądowały w najlepszych miejscach świata. Doniesienia „Timesa” sprzed lat wskazywały, że córka prezydenta posiadała w Londynie kilka luksusowych posiadłości, o łącznej wartości przekraczającej 140 milionów funtów. Ironia losu sprawiła, że jedna z tych nieruchomości wiązała się z ulicą Baker Street – Daridze przypisywano posiadanie budynków pod numerami 215–237, co skłoniło media do żartobliwego stwierdzenia, że „córka prezydenta Kazachstanu kupiła londyński dom Sherlocka Holmesa”.