W Załucznym rozegrał się prawdziwy dramat na słupie energetycznym, który eskalował do konfrontacji, wymagającej interwencji służb. Kiedy monterzy Taurona próbowali przywrócić zasilanie, napotkali opór właściciela gruntu i zaogniony spór sąsiedzki, który sięga głębiej niż tylko zerwany przewód. Ta historia to doskonały przykład, jak spory o miedzę i infrastrukturę potrafią doprowadzić do ulicznej bójki z siekierą w tle.

Siekiera, elektrycy i spór o przewód – co się działo w Załucznym?
Incydent, który wymagał zaangażowania funkcjonariuszy policji z Nowego Targu, trwał kilka godzin i rozegrał się wokół jednego słupa energetycznego. Jak relacjonuje sp. sztab. Łukasz Burek, rzecznik prasowy nowotarskiej policji: „Byliśmy obecni w Załucznym, gdzie nasi policjanci pilnowali porządku”. Na miejscu trwała zażarta wymiana zdań – a w zasadzie konfrontacja fizyczna – pomiędzy pracownikami firmy energetycznej Tauron a grupą awanturujących się osób.
Panowie z Taurona mieli wykonać prozaiczną czynność: podpiąć na nowo przewód zasilający do słupa, który zasilał jeden z domów. Problem polegał na tym, że ów przyłącz został wcześniej odcięty. Sprawcą był właściciel ziemi, na której stoi konstrukcja, a który kategorycznie nie wyrażał zgody na dalsze korzystanie z jego terenu w tym celu. W obliczu takiego impasu, interwencja policji stała się nieunikniona, by zapewnić bezpieczeństwo i umożliwić prace techniczne.
Wszyscy uczestnicy tego spięcia zostali wylegitymowani i spisani – proceder, który zabezpiecza dowody i pozwala na dalsze kroki prawne. Co ciekawe, spółka Tauron będzie miała podstawę do ścigania mężczyzny, który posunął się do użycia narzędzia rodem ze średniowiecza. Góralskim akcentem w tej technologicznej sprzeczce była siekiera. Ten mieszkaniec regionu użył jej do zniszczenia auta należącego do przedsiębiorstwa energetycznego. Co więcej, przeciął on narzędziem przewód z olejem hydraulicznym, co natychmiast unieruchomiło podnośnik koszowy, na którego pokładzie elektrycy znajdowali się, aby dostać się do słupa. To już nie jest spór administracyjny – to akt wandalizmu i sabotażu infrastruktury.
Dziedzictwo konfliktu sąsiedzkiego: kto komu ukradł prąd?
Wydarzenie to nie jest przypadkowym jednorazowym wybuchem złości. Jak ustalili dziennikarze Onetu, cała ta operacja energetyczna to jedynie wierzchołek góry lodowej w głębokim i długotrwałym konflikcie sąsiedzkim, który tlił się między dwoma lokalnymi rodami. Sedno sporu kręci się wokół tego nieszczęsnego przyłącza energetycznego.
Jedna z rodzin korzysta z zasilania, które swoje początki ma – a to kluczowe – na działce ich rywali „zza miedzy”. Strona korzystająca z prądu twierdzi, że ich przyłącze jest w pełni legalne, co potwierdza stanowisko Taurona. Z drugiej strony barykady panuje przekonanie, że jest to nic innego jak „samowola budowlana” zrealizowana na ich prywatnym terenie, bez uzyskania wymaganej zgody na dzierżawę czy użyczenie gruntu pod infrastrukturę. To klasyczny dylemat prawno-sąsiedzki: czy umowa „na gębę” sprzed lat ma moc prawną wobec współczesnych regulacji?
Świadek całego zdarzenia, który obserwował policyjną interwencję, nakreśla obraz napięcia, które wisiało w powietrzu: „Obie rodziny były wobec siebie bardzo agresywne i naciskały na elektryków. Jedni chcieliby przewód podłączyć, inni chcieli zmusić instalatorów, by od tego odstąpili.” Do eskalacji niemal doszło – policja musiała podjąć kroki prewencyjne, „próbowała ich rozdzielić z gazem pieprzowym w ręku”. Na szczęście, jak zaznacza świadek, użycie gazu pieprzowego nie było konieczne. Ostatecznie zasilanie do domu, który pozostawał bez prądu, zostało przywrócone. Pozostaje jednak gorzka refleksja: „Zobaczymy na jak długo” – dodaje informator. W kontekście tak zaognionych relacji, ten powrót energii może być równie ulotny jak poranna mgła nad Tatrami.
Szkoda tylko że nikt nie pisze o drugim dnie sporu.Ci którzy chcieli się podłączyć z prądem też nie są święci.Bo tym drugim zakręcają wodę bo rura przechodzi przez ich działkę.Jak to górale.Jeden drugiemu wilkiem.Ale w niedzielę wszyscy biegną do kościoła jacy to świeci są.Klamstwo,zazdrość, obłuda tacy są gorale