Czy Polska musi zapłacić fortunę za regulacje aptek? Arbitraż z funduszem Warburg Pincus nabiera tempa.
Jak wystartował ten międzynarodowy spór o apteki?
W 2024 roku Międzynarodowe Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID) zarejestrowało wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego. Chodzi o amerykański fundusz Warburg Pincus, który oskarża Polskę o dyskryminację inwestora. Powód? Przepisy regulujące rynek aptek, które zdaniem funduszu uderzają w zagranicznych graczy. To nie jest zwykła sądowa awantura – to bitwa na międzynarodowej arenie, gdzie stawką mogą być miliony odszkodowania. Fundusz czuje się oszukany, bo nasze prawo farmaceutyczne, mające chronić pacjentów i rynek, dla nich pachnie protekcjonizmem.
Ekspertka rozkłada arbitraż na czynniki pierwsze
Monika Hartung, radca prawny i wspólnik w kancelarii Wardyński i Wspólnicy, w rozmowie z „Rynkiem Zdrowia” demaskuje proceduralne meandry tego sporu. Wyjaśnia, że arbitraż to nie sprint, lecz maraton z precyzyjnymi etapami. Pierwsza strona, tu inwestor, składa memoriał – to grube tomisko faktów, argumentów prawnych i dowodów. Potem druga strona, czyli Polska, kontruje kontrmemoriałem.
„W jego ramach jedna strona składa obszerne pismo procesowe zwane memoriałem, w którym przedstawia fakty, argumentację prawną i dowody. W odpowiedzi na to druga strona składa kontrmemoriał. Następnie badana jest jurysdykcja trybunału, a dopiero później istota sporu i finalnie ewentualne kwestie odszkodowania.”
Trybunał arbitrażowy najpierw sprawdza, czy w ogóle ma prawo orzekać – jurysdykcja to podstawa. Dopiero potem wchodzi w sedno: czy Polska złamała umowę o ochronie inwestycji? Na koniec, jeśli inwestor wygra, kalkulacja strat i odszkodowania. Prokuratoria Generalna reprezentuje nasz kraj, walcząc o każdy cent.
Sprzedaż Gemini – bomba z opóźnionym zapłonem czy niewypał?
Fundusz sprzedał udziały w spółce Gemini, ale czy to zmienia karty w grze? Hartung uspokaja: niekoniecznie. Jeśli Gemini zostaje stroną postępowania, spór toczy się dalej bez zakłóceń.
„Ekspertka wyjaśnia również, że sprzedaż udziałów w spółce Gemini nie musi wpływać na sam spór, jeśli spółka nadal pozostaje stroną postępowania. Ewentualne skutki mogą dotyczyć jedynie rozstrzygnięcia w zakresie kosztów.”
To może uderzyć tylko w portfele – kto zapłaci za prawników? Rynek aptek w Polsce, z zakazem sieci i reklamami pod lupą TSUE, budzi kontrowersje. Czy bronimy pacjentów, czy blokujemy konkurencję? Arbitraż pokaże, ale dla inwestorów to sygnał: w Polsce ryzyko rośnie. Co dalej? Śledźcie, bo stawka to nie tylko pieniądze, lecz wizerunek kraju przyjaznego biznesowi.