Remontu nie będzie

W pierwszym przetargu zgłaszająca się firma nie spełniła warunków, do drugiego nikt nie stanął.

Wraz z początkiem wakacji miał ruszyć generalny remont basenu. Miał, ponieważ przetargi nie wyłoniły wykonawcy zadania. W pierwszym swoją propozycję wniosła tylko jedna firma, która finalnie nie spełniała żądanych warunków. Burmistrz Dariusz Bekisz już wtedy pokładał wielkie nadzieje w drugim przetargu i zapowiadał dwutygodniowe opóźnienie prac. Niestety do następnego przetargu nie stanęła żadna firma. – Nikt się nie zgłosił, to jest problem – mówi burmistrza Krzysztof Tomalak. – Przesunęliśmy pieniądze w budżecie na ten cel na przyszły rok, ale przecież cały pomysł i koncepcja opierała się na tym, aby zrobić remont w czasie wakacji, kiedy Świewoda nie jest oblegany przez dzieci i młodzież – kontynuuje.
Wstępnie planuje się powtórzenie koncepcji wraz z przyszłorocznymi wakacjami. Nie jest to jednak ostateczna decyzja, ponieważ o szybsze renowacje zabiegają stali użytkownicy basenu miejskiego. – Głównie chodzi w tych postulatach o słupki startowe. Obecne są już mocno zużyte – wyjaśnia Krzysztof Tomalak. Oprócz słupków w ramach remontu miało zostać również odnowione poszycie dachowe, odświeżenie elewacji oraz budowa łaźni parowej.
Przypomnijmy, że cała inwestycja została oszacowana na 700 tys. zł, z czego 200 tys. pochodzi z wojewódzkiego Programu Rozwoju Bazy Sportowej Województwa Lubuskiego. Jedynym dysponentem środków w ramach programu jest Ministerstwo Sportu i Turystyki. Czy w takim wypadku gmina musi wracać przyznane dofinansowanie? – Nie wiemy jeszcze tego, czy w takim wypadku przyznane środki przepadają, czy zostają u nas. Wysłaliśmy już zapytanie do ministerstwa. Naprawdę rzadko się zdarza, żeby przetarg pozostał nierozstrzygnięty… – wzdycha zastępca burmistrza.