Czy będzie gdzie się bawić?

Wraca temat budowy boiska przy ulicy Słonecznej. Wszyscy deklarują chęć współpracy, ale efektów nie ma

Temat podniósł podczas ostatniej sesji Rady Miasta radny Franciszek Karczyński. Poinformował o otrzymaniu zgody Zarządowi Spółdzielni ulicy Słonecznej na wycięcie około 60 topól, które utrudniałyby budowę boiska. Trudności zaczynają się jednak przy dalszym etapie. – Jeśli chodzi o dokumentację dziękuję Kierownikowi z Wydziału Oświaty Ryszardowi Graczykowi, który mnie wsparł. Okazuje się, że pan starosta pomimo zapewnień, że wyasygnuje kwotę niezbędną do opracowania dokumentacji, z tej obietnicy się wycofał. Dzisiaj praktycznie by to spoczywało na budżecie gminy i częściowym udziale Spółdzielni Mieszkaniowej – relacjonował Franciszek Karczyński.
Boisko przy ulicy Słonecznej służyłoby nie tylko mieszkańcom ulicy i osiedla Słonecznego, ale też dzieciom z Rodzinkowych Domów Dziecka. Możliwe jest ustalenie harmonogramu korzystania z boiska, tak jak na podobnych obiektach tego typu, np. hali sportowej. Spółdzielnia Mieszkaniowa zdeklarowała otwieranie, zamykanie, pilnowanie porządku i doglądanie boiska.
– Jestem otwarty na wspólną realizację inwestycji. Pytanie o budowę trzeba by było zadać też powiatowi. Kiedyś starosta był na tak, teraz jakby nie jest zainteresowany. Najprostsza wersja boiska to kwestia 300-400 tys. zł. Te 200 tys. nie powinno być dużym wydatkiem nawet dla starostwa, które jest w trochę gorszej kondycji finansowej niż my – twierdzi burmistrz Dariusz Bekisz. Inne zdanie ma starosta Zbigniew Szumski. – W tym momencie ważniejsze jest boisko przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym. Tam jest większa ilość dzieci i to jest na razie priorytetem. Jeżeli jednak będzie wola ze strony gminy, aby współfinansować boisko przy ulicy Słonecznej, to rozważymy ten pomysł, jednak nie jest to na razie temat najbardziej palący. Mam również spore wątpliwości, czy dana lokalizacja jest dobrą lokalizacją – mówi Zbigniew Szumski.
Czy gmina sama z własnych środków byłaby gotowa podjąć się tej inwestycji? – Jeżeli wyjdziemy z założenia, że ten obiekt byłby potrzebny również ze względu na Rodzinkowe Domy Dziecka, to zainteresowanie starostwa wydaje się potrzebne, tak z punktu widzenia zdrowego rozsądku. Dokładamy im się do dróg, do innych rzeczy, więc mogli by się dołożyć do tej infrastruktury dla Domu Dziecka – uważa Dariusz Bekisz. – Dobrze by było przez zimę zrobić dokumentację i w przyszłym roku albo za dwa lata po prostu boisko zrobić – kwituje.